| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VERMINOUS

?The Unholy Communion?

Xtreem Music (CD 2013) 

Nie da się ukryć, że VERMINOUS przynależał - choć pewnie dalej tak będzie także i po najnowszym albumie - do ciekawszych zespołów nowej fali szwedzkiego, oldskulowego death metalu. Powstały w 2002 roku band z muzykami dotąd raczej nie rozpoznawalnymi jakoś szczególnie, po nagraniu epki ?Smell the Birth of Death? zaskoczył wielu nad wyraz dojrzałym i pulsującym staroszkolną energią debiutem ?Impious Sacrilege?, a potem zamilkł na długo. Jedną z głównych przyczyn były problemy zdrowotne jednego z założycieli zespołu - gitarzysty Linusa ?Germaniaca? Bjorklunda, co niestety przyczyniło się, że o VERMINOUS trochę zapomniano, zwłaszcza, że w tak zwanym międzyczasie na scenie pojawiły się dziesiątki, jak nie setki nowych kapel grających w podobny sposób, a wielu weteranów też powróciło, by pokazać, że nadal są w stanie tworzyć świetną muzę. Dodatkowo premiera ?The Unholy Communion? przesuwała się w czasie ze względu na kłopot z ostateczną wersją okładki, która jest rzeczywiście efektowna i w bluźnierczy sposób trawestuje pewien sakralny obraz, który wisi w wielu domach lub jest przechowywany - nie wiedzieć czemu - gdzieś na strychach. Ale jak to mawiają - nie sądź książki po okładce, bo to często tylko marketingowy chwyt, ale akurat w przypadku VERMINOUS warto zajrzeć do środka, bo zawartość tekstowa też się zgadza z front coverem. Ponadto szwedzki kwintet świetnie poradził sobie z oparciem swoich dźwięków na klasycznych produkcjach ze Szwecji i USA (w tym miejscu powinny paść nazwy AUTOPSY, GROTESQUE, DEMIGOD, NIHILIST, SADISTIC INTENT, wczesny DEATH, a z nieco nowszych np. KAAMOS), ale zrobił to nad wyraz sprytnie i jak na wąską niszę, w jakiej operują, bardzo oryginalnie uchwycił temat. Death metal na ?The Unholy Communion? brzmi wybitnie dziko, spontanicznie i chwilami nawet chaotycznie, a przy tym naturalnie. Można by rzec, że wreszcie pośród tych wszystkich rzeczy, które przypominają kilka konkretnych nazw, da się wyczuć dużo więcej własnej intencji, a autorami są jegomoście o nazwiskach Johansson, Melander, Bjorklund i Mattsson. Tu nawet z wybitnie prostego gitarowego motywu potrafią wykrzesać ognisty i nieposkromiony w swoim pędzie numer, a w niektórych znajduje się miejsce i na grobowo brzmiące zwolnienie i na crustową wręcz młóckę i na szaleńcze solówki. Jeden z jaśniejszych punktów na death metalowej mapie w tym roku!

ocena:  9/ 10

www.verminous.com


www.myspace.com/verminousdeathmetal


www.facebook.com/hordesofvermin


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót