| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VOODOO HIGHWAY

?Showdown?

Dust On The Tracks Records (CD 2013) 

Przed niecałym rokiem, z pewnym takim opóźnieniem, recenzowałem debiutancki album włoskiego VOODOO HIGHWAY i nawet się nie obejrzałem, gdy na rynek wchodził już kolejny, do którego pieczołowicie przygotowywali się sami muzycy, ich nowy wydawca oraz promotor przez większą część 2012 roku i początek 2013. Wystarczy wspomnieć na początek, że do zaprojektowania okładki zatrudniono Mr Storma Thorgersona, którego obrazki wyzierają z okładek tak istotnych dla muzyki rockowej płyt, jak ?Dark Side of the Moon? czy ?Wish You Were Here? PINK FLOYD, pierwszych trzech albumów Petera Gabriela czy ?Dirty Deeds Done Dirt Cheap? AC/DC. Faktycznie, i ten front cover intryguje, bo chociaż widnieje na nim jedynie wielka, prawdopodobnie futrzana kula na skraju nadmorskiej przepaści, a opiera się o nią palącą papierosa, blondwłosa dziewczyna, to sprawia, że przynajmniej przez moment człowiek się zastanawia o co tu chodzi i co to ma wspólnego z ?Showdown?, jak i z samym VOODOO HIGHWAY. Co prawda panienka z okładki wygląda jak z komputerowych ?cartoons?, ale pal licho takie detale! W sztuce często liczy się sam pomysł, główna idea? co nie zmienia postaci rzeczy, że Mr Thorgerson tworzył w przeszłości już znacznie lepsze rzeczy. Ale jak nie wiadomo o co chodzi, to? wiadomo o co chodzi ;) Co mamy dalej w związku z tym albumem? Włoska piątka oddała produkcję i miksy w ręce teamu Dysfunction Productions, który w przeszłości już współpracował m.in. z Anthony Philipps?em czy Johnem Wetton?em, a więc nazwiskami mającymi za sobą sporą historię w rockowym nurcie, natomiast masteringiem zajął się sam mistrz Ue Nastasi (GOJIRA, AC/DC, LAMB OF GOD, ANTHRAX, YNGWIE MALMSTEEN?). No dobra, dość już tych informacji, bo tutaj zastrzeżeń żadnych nie powinien mieć nikt przy zdrowych zmysłach, więc zabierzmy się za same dźwięki wypełniające ten krążek. Z obcowania z wypuszczonym własnym sumptem przez samych muzyków debiutu pt. ?The Broken Uncle's Inn? wyniosłem raczej pozytywne wrażenia i w sumie nie inaczej jest w przypadku ?Showdown?. Makaroniarze postarali się dostarczyć dobrze zrobioną porcję przebojowego rock ?n rolla zaprawionego sporą dozą klasycznego hard rocka i amerykańskiego soft rocka, a wszystko to jeszcze dodatkowo wywodzące się z tradycji gitarowego grania. Wyszedł z tego naprawdę zgrabny mix dźwięków, które mogą się pojawiać się na playlistach ciut bardziej rockowo ukierunkowanych stacji radiowych (naziemnych, satelitarnych i internetowych), ale tak zwanego obciachu nie przynoszą. Owszem, jeśli ktoś nie przepada za glamowym bełkotem z przełomu lat 80-ych i 90-ych, pewnie skrzywi się słysząc niektóre wyczyny VOODOO HIGHWAY, bo faktycznie, dotyk komercyjnej tandety jest tutaj słyszalny w wielu utworach (inna rzecz, że z podobnie podchodzącego do rzeczy THE DARKNESS też wielu się śmieje, a jednocześnie zasłuchuje się z otwartą gębą?), ale z drugiej strony ta piątka całkiem sprawnie łączy to z Purplowsko brzmiącymi patentami Hammondziaków i konkretnie brzmiącymi i bardzo melodyjnymi solówkami gitarowymi. To zaskakujące, ale nawet mi, który mógłby zjechać ten band za pójście na łatwiznę i kicz, ten album wchodzi bez popity. To taka imprezowa płyta, której jednocześnie da się posłuchać tak na co dzień, dla odprężenia i bez zastanawiania się nad tym, że w tym numerze wokal pojawia się zbyt często lub zbyt rzadko, a konstrukcja innego mogłaby być krótsza. Tu tego problemu nie ma, bowiem poszczególne kawałki zbudowane są na zasadach panujących w muzyce popularnej od lat kilkudziesięciu. Nikt nawet nie stara się o udziwnienia i zaskakiwanie nowinkami. Jest po prostu rasowo, chwytliwie i klasycznie. Na pewno na plus w porównaniu z debiutem wychodzą tym kolesiom umiejętności tworzenia fajniastych utworów, które jednocześnie nie są kopiami jakichkolwiek ewidentnie kojarzącym się większości przebojów. Po raz drugi okazało się też, że pochodzące z debiutu ?Till It Bleeds? oraz ?Broken Uncle?s Inn? (tu jako bonusy) sprawdzają się i stanowią o tym, że z VOODOO HIGHWAY każdy fan cięższego grania powinien się liczyć.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/WhoDoHighway


www.myspace.com/voodoohighway


www.youtube.com/user/TheVoodooHighway


dust-on-the-tracks.records.de


autor: Diovis



<<<---powrót