| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARCKANUM

?Fenris Kindir?

Season Of Mist Records (CD 2013) 

Nie tak znowu długo dał czekać na swój kolejny album szwedzki one-man band ARCKANUM. Po surowym, mocno nasyconym duchem skandynawskiego dziedzictwa kulturowego ?Helvitismyrkr? pojawił się następny krążek w całości poświęcony nordyckiej mitologii i tym razem Shamaatae opowiada historię legendarnego, gigantycznego wilka imieniem Fenrir. Zobrazował to odpowiednio zimno brzmiącymi utworami, w których minimalistyczne riffy kreślą starożytny świat pochłonięty przez ciemność (metaforyczne zjedzenie Słońca i Księżyca przez Fenrira). W dwadzieścia lat po powołaniu do życia ARCKANUM i rewolucji poczynionej między innymi przez DARKTHRONE zdawać by się mogło, że początek lat 90-ych zatrzymał się w miejscu, bo tak jak na poprzednich albumach szwedzki ortodoks nadal trzyma się tradycyjnego brzmienia BM, a jedyną odmianą w stosunku do produkcji z tamtych czasów jest wprowadzane dopiero później przez takie hordy, jak ULVER czy KAMPFAR ludyczne brzmienie tradycyjnych instrumentów bardziej kojarzonych ze skandynawskim folkiem. Dlatego na ?Fenris Kindir? pojawia się w kilku miejscach dźwięk rogów, skrzypiec i rodzaju harfy, znanej w Szwecji pod nazwą nyckelharpa (?Hamrami?, ?Solbols Sigr?). Inną nowinką wprowadzoną przez ARCKANUM jest żeński głos, ale zamiast bezproduktywnych najczęściej w takiej estetyce zawodzeń (jedynym chyba wyjątkiem był fenomenalny STORM) jest on potraktowany jako jeden z detali wzbogacających klimat, a zaśpiewy są tu ujęte w zdecydowanie folkowy sposób, jak na przykład w ?Angrboda?. Tak samo jest z folkową melodyką, która jest przemycana w tych na pozór czystych gatunkowo numerach, jak np. ?Fenris Gangr? i dzięki temu ktoś nie oswojony z surowym obliczem black metalu nie będzie miał wrażenia, że obcuje z monotonną materią muzyczną. Zresztą ?Fenris Kindir? pokazuje, że ARCKANUM ukazuje mrok w bardzo różny sposób, nie tylko taki kojarzący się z ?Under a Funeral Moon? wiadomo kogo, czy ?Mellom Skogkledde Aaser? KAMPFAR. Przykładem niech będzie demoniczny, nawiedzony i oparty głównie na dziwnych odgłosach ?Vargold?. Gro utworów jest jednak oparte na gitarowo-basowo-perkusyjnych konstrukcjach ze schowanym nieco w tle wokalem Shamaatae, a więc docelowym odbiorcą tego albumu będą głównie miłośnicy norweskiego i szwedzkiego black metalu w jego najbardziej archaicznej formie.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/Arckanum.Official


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót