| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BEYOND DAWN

?The Righteous Underground?

Duplicate Records (2 CD 2013) 

Już całe wieki nie słuchałem BEYOND DAWN, a swego czasu, po albumie ?Pity Love?, który zakupiłem na kasecie byłem pod wrażeniem ich mrocznej, okraszonej brzmieniem trąbki graniem i nawet udało mi się w owym czasie zrobić z nimi wywiad. Już nie pamiętam gdzie się ukazał, ale byłem zadowolony, że któryś z butnych Norwegów odpisał mi na list, bo różnie z tym bywało (np. SATYRICON grzecznie odmówił?). Po latach wielu, gdy już nie ma BEYOND DAWN, a muzycy dłubią coś pod szyldem FRYSH, miło powspominać tamte kreatywne dla metalu czasy i posłuchać rzadkich nagrań norweskiego bandu dowodzonego przez perkusistę Einara Sjurso, który przecież gra do dzisiaj w VIRUS, a wcześniej działał także w VED BUENS ENDE. Można więc rzec, że to muzyk, który zawsze był związany z nieco mniej typowymi rzeczami powstającymi w krainie black metalem, ogniem i krwią spływającej. Dodam jeszcze, że BEYOND DAWN zaczynało w 1990 roku i na swoich kasetowych demosach grało coś na skrzyżowaniu doom i death metalu, by przed debiutem na CD zwrócić się bardziej ku miksturze alternatywnego rocka i gothic/doom metalu, co zaowocowało dość nietypowymi klimatami na ?Pity Love? i wydanym w 1998 roku ?Revelry?. Utwory z tej ostatniej płyty w nieco bardziej surowej wersji demo dominują na pierwszym dysku ?The Righteous Underground? i tutaj słychać tę magię muzyki spod znaku alternative/gothic rocka/metalu, a ci, którzy zachwycają się ostatnimi czasy na przykład EDITORS powinni sięgnąć po tę muzę, bo usłyszą coś, co powstało kilkanaście lat temu i nie odbiega jakościowo od dokonań tego zespołu, jak i wielu innym, ich podobnych. Oczywiście BEYOND DAWN sięgało nie tylko do głębokiej studni gitarowego rocka, bo w tych kawałkach czuć też melancholię i potęgę nagrań THE FIELDS OF THE NEPHILIM, THE CURE, JOY DIVISION, PARADISE LOST, TYPE O NEGATIVE, THE SISTERS OF MERCY czy LOVE LIKE BLOOD, a przy tym wniesioną przez nich nową jakość skandynawskiego grania, także dzięki dość niesamowitym smaczkom wygrywanym przez trąbkę (wyczulone ucho dostrzeże tu pewne podobieństwa w brzmieniu tego instrumentu z tym, co można odnaleźć na wczesnych płytach DEAD CAN DANCE). W latach 90-ych mogli się mienić nowatorami i obok wspomnianego już VED BUENS ENDE czy ?IN THE WOODS są po dziś dzień zespołami wyprzedzającymi swoją epokę, a przede wszystkim wciąż oryginalnymi. Z przyjemnością odszukam w swojej nieuporządkowanej i rozrzuconej w dwóch miastach kolekcji tych pierwszych dwóch płyt BEYOND DAWN, by mieć pełny obraz tego muzycznego fenomenu. Zwłaszcza, że na pierwszym dysku kompilacji znajduje się między innymi otwierający ?Pity Love? kawałek ?When Beauty Dies? w pierwszej, pełnej i trwającej 10 minut wersji, która pokazuje cały majestat i dramaturgię tej naprawdę niesamowitej kompozycji. Innymi smaczkami są koncertowe nagrania: zagrany przez Norwegów zaledwie raz czy dwa razy cover ?Alice? THE SISTERS OF MERCY z 1993 roku, który brzmi jak? PARADISE LOST i zarejestrowany w Holandii podczas występu w Tilburgu w 2001 roku ?Life?s Sweetest Reward?. Zawartość drugiego dysku był dla mnie niczym wchodzenie na zupełnie nieznaną ziemię. Nie udało mi się nigdy poznać ani trzeciego pełnego albumu ?Electric Sulking Machine? (1999), ani pożegnalnego ?Frysh? (2003), który jednocześnie rozpoczął historię zupełnie nowego zjawiska pod nazwą FRYSH, a więc spoglądam na te utwory zupełnie świeżym okiem, nie znając oryginalnych wersji. Na ?The Righteous Underground? mamy więc wczesne miksy utworów z ?Electric??, nagrania dokonane na próbach i przed nagraniem ?Frysh?, a wszystkie pokazują spore zmiany, jakie dokonały się w BEYOND DAWN od czasu dwóch pierwszych albumów. Więcej tutaj elektroniki i nowoczesnych rozwiązań, więcej alternatywnego i na wpół akustycznego grania, a w takich numerach, jak ?Increasing the Gravity? wyrazistych wręcz nawiązań do YES i progresywnego rocka z lat 70-ych, choć poziom melancholii i mroku jest zbliżony do tego, co norweski band robił wcześniej. Ponadto, można tutaj znaleźć dwa elektroniczne remiksy utworów ?Strange Relief? i ?Among the Sedatives? wykonane przez mało znanych twórców (THE NEW MEN i VERBOSE) oraz dwa koncertowe kawałki (?Maybe Deeper? i ?The Right People?) z tego samego koncertu w Tilburgu, gdzie zarejestrowano ?Life?s Sweetest Reward?. Spora dawka muzyki i naprawdę dużo do odkrywania. Pod warunkiem, że lubi się takie nie do końca dające się zaszufladkować dźwięki gdzieś spoza ogólnie popularnych stron muzyki.

ocena:  7,5/ 10

www.duplicate-records.com


autor: Diovis



<<<---powrót