| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NEUROPATHIA

"13"

Selfmadegod Records (MCD 2009) 

NEUROPATHII nie trzeba szczególnie przedstawiać, bo już swoje miejsce mają na naszym rodzimym grind-core'owym podwórku. I właśnie od razu ciśnie się pytanie: dlaczego tylko u nas? Powinni już dawno zaistnieć gdzieś dalej. Liczmy, że niedługo to nastąpi. A co nam zaprezentowali na swoim najnowszym wydawnictwie zatytułowanym "13"? Wyśmienity zestaw czterech grind 'n' rollowych dań. Czytając trochę o kapeli natknąłem się nawet na porównanie ich muzyki do tej weselnej, skłaniającej do zabawy. A jak jest naprawdę? Pierwszy "Silent Weapon", rozpoczynający się gitarowym riffem, pod który możemy wystukać sobie rytm nóżką, by zaraz później wskoczyć w niezły grind'owy młyn. Mamy tutaj do czynienia z prostą, a zarazem jakże mocną i rytmiczną muzą. Nie da się przy niej ustać w miejscu. Drugi numer natomiast nadaje się świetnie na koncerty, gdzie możemy wyśpiewać tekst razem z wokalistą w prosty rytm wystukiwany przez bębniarza. "Family Cancer" ma w sobie ducha punkowej rebelii, proste riffy, skoczny rytm i growlujący wokal - niezła mieszanka. Ostatni kawałek daje nam wytchnąć odrobinę - średnie tempo, gitara wycinająca mocne riffy. I po chwili zauważamy, że płyta się skończyła. To nic, że kawałki są do siebie podobne, ale moc płynąca z muzyki NEUROPATHII powoduje, że ponownie wciskamy 'play' i zanurzamy się w otchłań grindu z nutką rock 'n' rolla.

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/neuropathia


www.selfmadegod.com


autor: Peter



<<<---powrót