| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FAMOUS UNDERGROUND

?s/t?

Dust On The Tracks Records (CD 2013) 

Rasowego, dobrego rocka nigdy nie za wiele. Dlatego, chociaż z pewnym dystansem podchodzę do różnych współczesnych produkcji nawiązujących do grania sprzed wielu lat, to FAMOUS UNDERGROUND od pierwszego numeru zaczynał mnie do siebie przekonywać. ?Wasteland? to taka krzyżówka mocarnego thrash metalu w stylu MEGADETH czy tej nieco późniejszej METALLIKI, choć nieco zmiękczonego melodycznymi partiami utrzymanymi w trochę podobnej konwencji do tych znanych z płyt GUNS ?N ROSES czy SKID ROW. Nie wadzi to w niczym, bo to kawał solidnego grzańska, gdzie wszystko jest na swoim miejscu, a sekcja wbija się w klatę, co jest też dobrym symptomem. W ?Overdrive? kanadyjski kwintet idzie jeszcze dalej, bo tu już pulsująca rytmika i wokale nawiązują do najlepszych rzeczy zagranych przez MEGADETH. Takie post-thrash?owe dźwięki pojawiają się tu jeszcze w paru utworach, jednak z czasem zaczyna robić się bardziej klasycznie, a z drugiej strony pobrzmiewają tu echa grunge?u z początku lat 90-ych i trochę tego wszystkiego, co nie do końca słusznie wrzucono do jednego wora z nu metalem. Już promujący płytę, przebojowy ?Dead Weight?, który z czasem nabiera ciężkich rumieńców, ma w sobie coś i z ALICE IN CHAINS, i z DISTURBED, ale energii jest w tym numerze na kopy. Podobnie jest z ?Love Stands Still?, gdzie tradycyjny hard rock miesza się z mocnym groove?m i melodyjnymi liniami wokalnymi, ale zastrzeżeń również nie mam, może poza tym, że takich kawałków w przeszłości powstały już setki, o ile nie tysiące? Wiele wynagradzają konkretne gitarowe solówki i nie nazbyt egzaltowany, wpasowany w dźwięki wokal. Z ?piątką? na płycie jest spokojniejszy, taki prawie balladowy ?Forever And a Day?, który oczywiście może się skojarzyć niektórym z pewnymi kawałkami GUNS ?N ROSES, UGLY KID JOE czy SKID ROW, ale bujanie jest przyjemne i nie przesłodzone. Dobrze czasem odetchnąć od metalowych wyziewów, a takie amerykańskie granie z delikatnie prowadzoną linią organów można uznać za dobry przykład na to, że i w tej konwencji zdarzają się udane rzeczy. Uniwersalizmu i wszechstronności w muzyce z dwóch co najmniej dekad rockowej historii nie brakuje na ?Famous Underground?. Co prawda liderujący grupie wokalista Nicholas Walsh nie należy do nowicjuszy, bo na przełomie lat 80-ych i lat 90-ych prowadził znany w pewnych kręgach SLIK TOXIK, a przed powołaniem do życia FAMOUS UNDERGROUND tworzył w hard rockowej ekipie REVOLVER, zaś towarzysząca mu basistka Laurie-Anne Green też już pojawiała się tu i ówdzie, lecz pod tą nazwą debiutują i od razu pozostawiają po sobie bardzo dobre wrażenie. Inne pozytywne fragmenty tej płyty to masywny brzmieniowo i opatrzony ognistymi gitarowymi solówkami ?Necropolis? oraz podobnie żrące oraz bardziej niż z lekka wgniatające w podłogę ?Mommy Is a Junkie?, ?Bullet Train? i ?Hell To Pay?. Oprócz jedenastu regularnych numerów grupa zamieściła też na swoim debiucie dwa bonusy: jeden to bardziej surowa i akustyczna wersja ?Dead Weight?, a drugi to inna wersja ?On Broken Wings? kolejnego, bardziej ?amerykańskiego? numeru na płycie. Te dwa można sobie podarować, bo to już takie bardziej łzawe ?pościelówy?, ale mimo to mogę stwierdzić bez obaw, że jeśli nie są Wam obojętne rzeczy rasowo rockowe, zahaczające tak czy siak o metal, to nie pożałujecie tych pięćdziesięciu kilku minut spędzonych z FAMOUS UNDERGROUND.

ocena:  8,5/ 10

www.famousunderground.tv


www.facebook.com/famousunderground


www.youtube.com/nicktoxik


dust-on-the-tracks-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót