| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GRIMFAITH

?Preacher Creature?

BadMoodMan Music (CD 2013) 

Zaskakująco sporo pozycji nawiązujących do gotycko-metalowego nurtu popularnego przez kilkunastoma laty przyszło mi w ciągu ostatnich kilkunastu dni recenzować. Najpierw Amerykanie z COLD COLOURS i CARRIER FLUX, potem Włosi z ECNEPHIAS, a teraz ukraińskie GRIMFAITH. Co ciekawe, każda z tych formacji idzie w nieco inną stronę, dokładając do nie zawsze będącego podstawą gothic metalu, często diametralnie różne elementy. Nawet GRIMFAITH, który z pozoru zdaje się zespołem czerpiącym z twórczości MOONSPELL czy późnego SENTENCED, porusza się w rejonach w sumie tak różniastych muzycznie, że znowu mam obawy, czy nie zostaną jedną z tych formacji, które są dość oryginalne, ale chyba zbyt eklektyczne dla tych, co lubią, gdy białe jest białe, a czarne jest czarne. ?Preacher Creature? zaczyna się demonicznie brzmiącą introdukcją, po czym klawisze stają się wprowadzeniem do świata pełnego mrocznych i ciężkich dźwięków skrywających pod powierzchnią nie tak znowu banalną, ale wyrazistą melodykę nawiązującą mocno do wspomnianego MOONSPELL czy wielu fińskich zespołów od CHARON i THE 69 EYES, poprzez SENTENCED, aż do POISONBLACK. Te ostatnie zespoły wybitnie słychać w ?Dead In Soho (At the Suburbs of the Art World) czy ?My Cruelty?, a ukraiński band często sięga po zbliżoną do nich metodę budowania utworów, polegającą na wyrazistych riffach i pełniących melodyczną rolę partii pianina czy klawiszy. Zwraca na siebie uwagę specyficznie modulujący głos wokalista o pseudonimie Moregrim, który wchodzi też w rejestry charakteryzujące frontmanów kapel spod znaku symfonicznego black metalu czy nawet death metalu. To na pewno ważna postać w GRIMFAITH, która w takich numerach, jak ?E.V.O. 3 - Cyberlover? i ?Flower And the Bone? wchodzi odważnie w ?wampiryczną? estetykę MOONSPELL czy nawet CRADLE OF FILTH, a jego demoniczny, niski wokal nieźle buduje klimat gdzieś z pogranicza fantazji i groteski. Ciekawe, choć nie tak wyróżniające rzeczy dzieją się pod koniec tego albumu. Najpierw GRIMFAITH bierze na warsztat nie znany mi bliżej numer z jednej z solowych płyt Micka Jaggera z THE ROLLING STONES - ?God Gave Me?, a w samej końcówce przychodzi czas na nieco spokojniejszą, okraszoną prawdziwie blues-rockową solówką gitarową kompozycję tytułową. Może to nie jakaś tam ?pościelówa?, ale na pewno jeden z bardziej przystępnych fragmentów tego dosyć niespodziewanego krążka. Po firmującej tej płytę BadMoodMan Music, jak i Solitude Productions można spodziewać się wielu bardzo dobrych pozycji, ale tak brzmiącej chyba dotąd nie mieli na swoim koncie.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/grimfaithband


www.grimfaith.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót