| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INDICATIVE

?Indicative?

Qanat Records (CD 2013) 

Dziwię się, że My Kingdom Music (a właściwie to podległa im agencja Club Interno) bierze ostatnio pod swoje promocyjne skrzydła wszystko jak leci i przez to byłem zmuszony obcować z LA COLPA, a teraz czas na inny kompletnie nieznany twór INDICATIVE. Sycylijski kwartet jest o zgrozo instrumentalną kapelą, która na swój debiut płytowy przygotowała gigantyczną dawkę muzyki. Krążek zatytułowany tak samo jak zespół trwa ponad 70 minut, a w takiej sytuacji nie jest trudno o wymęczenie słuchacza. Cóż, słuchając tych dziewięciu numerów wynudziłem się okrutnie, gdyż muzycy usilnie chcą pokazać, że jak wpadną na jakiś pomysł, to będą go rozwijać do znudzenia i bez końca. O ile jeszcze te cztero-, pięcio czy sześciominutowe utwory mogłyby zaciekawiać, gdyby były zamkniętymi całościami i różniły się od pozostałych, ale tak na dobrą sprawę każdy z nich przechodzi w następny praktycznie bez przerw i trudno bez zajrzenia w okienko odtwarzacza rozpoznać którego kawałka teraz słucham. INDICATIVE ulubiło sobie budowanie poszczególnych numerów na bazie połamanej, math-core?owej rytmiki, na bazie której gitary ?popisują się? swoimi wątkami, ale nic interesującego generalnie z tego nie wychodzi. Czasem (ale w sumie rzadko) klimat nieznacznie się uspokaja i muzycy wchodzą na terytoria post-rocka czy post-metalu, ale wychodzi z tego na ogół akordowe plumkanie, które na przykład nasz krajowy band TIDES FROM NEBULA potrafiło okiełznać i budować sensowne oraz pełne emocji kompozycje, podczas gdy Sycylijczycy sprawiają wrażenie, że zrobili sobie jam session i wałkują każdy pomysł, jaki wpadnie im akurat do głowy, a improwizacje są bez ładu i składu. Ot, takie granie dla samego grania i przerost formy nad treścią. Na całość idą w tym swoim ?radosnym jammowaniu? w ponad 10-minutowym ?An Indicative Experience? i wieńczącym płytę, 21-minutowym ?St. Anthony?s Fire?. Muzycy INDICATIVE powinni teraz zasiąść wygodnie w swoich domach i posłuchać jak z tak długimi formami muzycznymi radzili sobie w latach 70-ych mistrzowie progresywnego rocka czy KING CRIMSON w swojej nowocześniejszej odsłonie i dopiero potem próbować się z nimi najpierw na próbach, a potem w studiu. Może wtedy poczyniony przez nich falstart w postaci ?Indicative? pójdzie w niepamięć i da się ich słuchać bez poziewania i poczucia bezkresnej nudy.

ocena:  1/ 10

www.facebook.com/indicative


www.qanatweb.net


autor: Diovis



<<<---powrót