| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KROWNN

?Hyborian Age?

własna produkcja zespołu & PRC Music (CD 2013) 

Da się wyczuć, że to materiał demo początkującego zespołu. Włoskie trio KROWNN zaczęło działać w 2012 roku i po kilku miesiącach intensywnych prób zarejestrowało prawie 40-minutową porcję muzyki, jakiej lubią słuchać. Na nagranym podobno w przeciągu zaledwie sześciu godzin ?Hyborian Age? słychać fascynację wszystkim tym, co eksplodowało w ciągu ostatnich lat i zaczęło być odgrzebywane przez ludzi, których jeszcze na świecie nie było, gdy powstawały te różne inspirujące albumy. Głównie mowa tu o BLACK SABBATH i to tym najstarszym, z początku lat 70-ych, który był odnośnikiem dla wielu zespołów z tamtych lat, później jego ucha dało się wyczuć w latach 80-ych i na początku 90-ych wraz z pojawieniem się nazw pokroju CANDLEMASS, COUNT RAVEN, SOLITUDE AETERNUS czy CATHEDRAL czy nieco później, kiedy swoje najbardziej twórcze czasy przeżywał tzw. stoner rock/metal czy southern metal. Od paru lat te wszystkie fale zaczęły wynosić na brzeg całe mnóstwo nowych inicjatyw, które w mniejszym czy większym stopniu te inspiracje pokazują po raz kolejny na przestrzeni tych wielu lat. W przypadku KROWNN mamy więc riffy wykrojone jakby żywcem ze starych płyt Sabbathów, odpowiednio pomrukujący bas i ?żywo? brzmiące bębny z szeleszczącymi blachami też nawiązują do klasycznego hard rocka (ciekawostką jest to, że na obu tych instrumentach grają panie), a wokal, choć nie udaje mu się barwą głosu przybliżyć się choć na trochę do Ozzy?ego Osbourne?a, to przynajmniej stosuje podobne podziały i podobnie frazuje, a w tym wszystkim przypomina też Glena Danziga czy nawet nieodżałowanego Petera Steele?a (R.I.P.) z TYPE O NEGATIVE. Czy można mieć więc jakieś większe zarzuty wobec KROWNN? Mimo wszystko nie, bo raz, że czerpią z bardzo dobrych wzorców, a dwa, że nagrali organicznie brzmiący stuff, który wcale nie ukazuje ich w złym świetle. Mogę nawet stwierdzić, że są o wiele bardziej autentyczni od wielu uznanych ekip, które przedkładają ostatnio już tylko dobre rzemiosło, a emocje poszły sobie gdzieś tam? Sześciu numerów z ?Hyborian Age? słucha się z przyjemnością, bo dobre riffy są wycinane, sporo tutaj energetycznego grania, a jak trzeba, to muzycy stawiają na ciężar z wybrzmiewającymi nutami, a całość brzmi jeśli nie do końca przekonująco, to co najmniej zaciekawia na tyle, by nie wyczekiwać z niecierpliwością aż nastanie cisza po ostatnim na płycie ?The Melnibonean?. I co nie tak często spotykane wśród młodych kapel - jammują i improwizują w ramach poszczególnych utworach, czego apogeum następuje w instrumentalnym ?Stormborn?. Fani Sabbsów, DANZIG, CATHEDRAL, KYUSS, a nawet MONSTER MAGNET czy SOUNDGARDEN mogą się skusić na poznanie tego bandu, tym bardziej, że ukazał się jesienią już oficjalnie, nakładem kanadyjskiej PRC Music.

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/krownnofdoom


krownn.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót