| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LOCRIAN

?Return To Annihilation?

Relapse Records (CD 2013) 

Dobrze się dzieje, że wiele młodych kapel inspiruje się starymi brzmieniami sprzed czterdziestu i nawet więcej lat, ale ich nie kopiuje. W końcu teraz jest tak wiele możliwości łączenia różnych pomysłów z różnych epok, że w eklektyzmie jest jedyna siła, aby szeroko pojęta muzyka rockowa czy alternatywna mogły nadal rajcować tak, jak przed trzema dekadami na przykład. Taki LOCRIAN zaciekawił mnie już przy okazji poprzednich wydawnictw, między innymi dwupłytowego ?The Clearing & The Final Epoch?. Czuć w tym zespole potencjał, ale przede wszystkim są to dźwięki głównie dla koneserów niełatwego, awangardowego wręcz odłamu muzyki eksperymentalno-rockowej. Świadomie unikam tu szafowania terminami ?metal? czy ?ambient?, bowiem LOCRIAN z tym pierwszym gatunkiem ma z nim wspólne cechy głównie dzięki pewnej ekspresji wokalnej i tak czy inaczej potraktowanym gitarowym przesterom, które wprowadzają w całość niespełna trzyminutowym wstępem pt. ?Eternal Return?, a z tym drugim wiąże go faktura niektórych minimalistycznych fragmentów. Cała reszta obudowana jest psychodeliczną, narkotyczną wręcz atmosferą i poszukiwaniem form, które czasem zdają się na pozór spokojne i stonowane (np. większa część ?A Visitation From the Wrath of Heaven?, ?Exiting the Hall of Vapor And Light?), a innym razem przewalają się niczym nieskrępowane niczym tornado (?Panorama of Mirrors?). Z jednej strony mamy tu więc swoiste, trudne w odbiorze piękno, które ja osobiście odnajduję nie tylko w napędzanym w dużej mierze akustycznymi brzmieniami gitary ?Two Moons?, ale także w instrumentalnej, improwizowanej części ?Obsolete Elegies?, a z drugiej brzydotę i turpizm, które czynią muzykę LOCRIAN ożywioną i różnorodną. Żeby było ciekawiej, to na ?Return To Annihilation? można znaleźć jeszcze coś pośrodku, bo na przykład fragment numeru tytułowego wnosi nawet dość czytelną linię melodyczną, choć w dalszej części więcej jest ekspresji i chaosu. Ale to tylko taki jeden z elementów całej układanki, a ta jest dość złożona i na pierwszy rzut ucha mało przyswajalna. Jeśli jednak wsłuchać się w te na pozór drażniące, długie i minimalistyczne fragmenty takich kompozycji, jak ?A Visitation From the Wrath of Heaven? czy kończącego płytę, najdłuższego ?Obsolete Elegies?, to można dać się wciągnąć swoistym soundscape?om i malowanych brzmieniami bliskimi kraut-rockowi czy post-rockowi pejzaży dziwnego, wyimaginowanego świata. Czujne ucho wyłapie tu brzmienia melotronu, mooga, tympanii czy skrzypiec. Prawdziwym rajem dla konesera progresywno - post-rockowo - awangardowej muzyki sięgającej korzeniami wczesnych lat 70-ych, ale zahaczającej również o rzeczy powstałe w ciągu ostatnich dwudziestu lat jest właśnie wspomniane ?Obsolete Elegies?, które koniecznie należy słuchać nocą i na słuchawkach. Nie jest łatwo przebrnąć przez ten album, ale za to, że LOCRIAN nie chce na siłę grać w stylu retro i wyciąga odpowiednie wnioski czerpiąc z różnych okresów historii muzycznej niełatwej i nieprzyjemnej należy im się spory plus i odpowiednia nota końcowa.

ocena:  8/ 10

www.locrianband.com


www.facebook.com/LocrianOfficial


locrian.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót