| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OSADA VIDA

"Particles"

Metal Mind Productions (CD 2013) 

O OSADA VIDA usłyszałem w roku 2007 i może wstyd się przyznać, lecz wieczorek zapoznawczy z muzyką tej docenianej od lat, polskiej formacji progresywnej odkładałem w czasie wręcz niewybaczalnie. 'Góra' potrafi się jednak czasem do Mahometa pofatygować i dobrze, że wspomnianą, przysłowiową właściwość posiada, bo "Particles" jest albumem tak fenomenalnie strawnym i dostarczającym słuchaczowi taką ilość radości, że żaden fan ambitniejszego rocka czy też metalu - bo granica między powyższymi gatunkami jest 'w Osadzie' niezwykle cienka - nie powinien robić sobie tego typu zaległości. Docenili ich Metal Mind Productions, grywali już z RIVERSIDE, PAIN OF SALVATION, FISH i QUIDAM, z nieba - a raczej ze strony brazylijskiego portalu Progressive Rock & Progressive Metal - spadło im nie lada wyróżnienie, gdyż debiutancki "Three Seats Behind the Triangle" zaskarbił sobie miano 'albumu miesiąca', a to chyba nie koniec. Słuchając "Particles" można wywróżyć im jedynie dalsze sukcesy i laury. Nie szczypiąc się w tańcu album rusza czystą, heavymetalową tak w sumie eksplozją gitarowego kostkowania Bartka Bereski, na które stojący przy klawiszach Rafał Paluszek nie pozostaje obojętnym, sypiąc na dzień dobry krystalicznie wysublimowanymi, klawiszowymi partiami w stylu Jordana Ruddesa. Adam Podzimski wybija rytm z precyzją, wprawą i gracją niejednego prog rockowego herosa za zestawem. Łukasz Lisiak, jak na prawdziwie progowego basistę przystało, stara się nie tylko uzupełnić sekcję, ale i uzasadnić w niej obecność basu jako instrumentu w pełni odrębnego. Wokal Marka Majewskiego harmonizuje z tym wszystkim w co najmniej zawodowy sposób sypiąc tekstami, jakich w ciemię bity autor na pewno nigdy by nie spłodził. Funkujące wtrącenia ożywiają technical metal core'owe łamańce, jeden riff goni następny, gitara wyrzuca z siebie pojedyncze, oszczędnie dawkowane akordy w towarzystwie mocno jazzującej sekcji, a klawisze, pospołu z bardzo szeroko pojętą elektroniką subtelnie, acz zauważalnie dopełniają kolorytu tego istnego kosmosu dźwięków, wpływów i smaczków, a przecież jeszcze nie załatwiłem nawet sprawy pierwszego na płycie "Hard Boiled"! Już w nim słychać, że obecna OSADA VIDA może przypaść do gustu fanom nie tylko postbrytyjskiego grania w stylu THE FLOWER KINGS czy SPOCK'S BEARD, ale i ARENA, THE SECRET HANDSHAKE, John Zorn, NOOK, SAGA i wielu innych kapel. W "Stronger" są nie tylko eksperymentalne aranże i melodyjnie progresywny refren, ale i masa rockowego czadu, przychylnie zerkającego w stronę nie stroniących od blues rockowych wzorców, ostatnich płyt EUROPE czy RIVERSIDE chociażby. W "Shut" dostało mi się nawet po uszach growlingowym wokalem i choć jest to zabieg dość zaskakujący, to i tak o wiele gorętszym elementem tego utworu pozostaje fenomenalny refren. Ma on bardzo silnego konkurenta w analogicznym fragmencie "Different Worlds", w którym tematy o mrocznej i posępnej wymowie zręcznie przeplatają się z tymi tryskającymi wręcz pozytywną, witalną energią. Nawet jeśli wydaje się, że lepiej być nie może z pudełka wyskakuje "Until You're Gone" - prog rockowa ballada o mocy rażenia bomby atomowej! Ten utwór jest po prostu piękny, nie ma na niego innego określenia! Metalową frakcję audytorium z całą pewnością zaintryguje bonusowy cover "Master of Puppets" z wiadomo czyjego dorobku, w którym materiału wyjściowego trzyma się jedynie tekst. Szalenie udana pozycja!

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/osadavida


www.osadavida.art.pl/dyskografia.php


www.metalmind.com.pl/


myspace.com/osadavida


autor: Kępol



<<<---powrót