| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PEST

?The Crowning Horror?

Agonia Records (CD 2013) 

Nie pierwsza to i jedyna kapela o nazwie PEST. Czy najlepsza i najciekawsza - to już kwestia gustu. Po ?The Crowning Horror? mogą w pierwszej kolejności sięgnąć maniacy pierwszej fali black metalu i tych zespołów, które poczuły ten zew natury nieco później. Wiadomo, najpierw były BATHORY, VENOM, MERCYFUL FATE, POSSESSED, HELLHAMMER i CELTIC FROST, a dopiero potem następowały poszczególne fazy ekstremizowania black metalu czy retro-nawrotów do klasyki. Nie sposób więc chyba stwierdzić do której z nich przynależy szwedzki PEST. Pierwsze moje skojarzenie biegnie od razu do ich ziomków z NIFELHEIM, którzy w podobny sposób traktują muzyczną materię, łącząc prostotę prototypowego black metalu z energią europejskiego thrashu i niedbałym, rock ?n rollowym feelingiem. Nieprzypadkowo, gdy w latach 80-ych pojawiły się wyżej wspomniane, a dziś już klasyczne zespoły, nie było wiadomo jak je określić, a podpowiedzią był tytuł jednego ze sztandarowych kawałków VENOM - ?Black Metal?. Ale rozważania na temat korzeni tego stylu należy odłożyć na oddzielny materiał tekstowy, a ja powinienem zająć się w końcu ?The Crowning Horror?. Oczywiście, ten album jak najbardziej nawiązuje do dość odległej historii ekstremalnego metalu i wprawne ucho wyłapie tu takie czy inne wpływy, które sięgają też do feelingu MOTORHEAD, klasycznego heavy metalu (?Devil?s Mark? łączy w sobie obie te inspiracje), estetyki SARCOFAGO, pierwotnej siły pierwszego albumu KREATOR i specyfiki australijskiej sceny metalowej z DESTROYER 666 i GOSPEL OF THE HORNS na czele. Wszystko to na ogół już osłuchane i ograne patenty, ale jakimś cudem dobrze się tego słucha, bo PEST ?czuje bluesa? i miksuje to na wszelakie możliwe sposoby. Te pierwotnie brzmiące, raz bardziej motoryczne, a raz prące równo i prosto do przodu wchodzą bez popity, choć z żalem stwierdzam, że Szwedzi za bardzo kombinują by się wyróżnić z masy im podobnych zespołów, przez co chwilami gubią się w tym wszystkim nie wiedząc czy tak naprawdę trzymać się sprawdzonych wzorców, czy dodawać coś od siebie i przez to wpadać w pułapkę mało czytelnych pomysłów. Mam wrażenie (nie tylko zresztą ja), że źródłowe rzeczy są dużo bardziej wiarygodne i nawet po latach nie tracą nic ze swojej mocy, podczas gdy zainspirowane przez nich zespoły nie potrafią do końca spożytkować swojego uwielbienia dla tych dźwięków. Dlatego z jednej strony jestem mocno za ?The Crowning Horror?, a z drugiej uważam tę płytę za mocno nierówną i tylko momentami punktującą tak jak trzeba. Stąd moja ocena bliższa środka niż wyżyn.

ocena:  6/ 10

www.pest.se


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót