| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE MONOLITH DEATHCULT

?Tetragrammaton?

Season Of Mist Records (CD 2013) 

Pamiętam swego czasu, jak Hammerheart Records miało nosa, by wypuścić takiego death metalowego potwora, jak ?The White Crematorium? holenderskiego THE MONOLITH DEATHCULT. Nie dość, że powstały w 2005 roku materiał porażał swoim bogactwem pomysłów i trafił na podatny grunt rzeźbienia trochę w stylu NILE, to jeszcze był bardzo starannie dopracowany pod względem tekstów i całego artworku, który mógł się kojarzyć z poczynaniami naszych krajowych gigantów z VADER czy BEHEMOTH. Potem długo zastanawiałem się dlaczego kolejnego ciosu nie było i dopiero po latach dowiedziałem się o istnieniu kolejnego albumu ?Triumvirate? (2008 rok) oraz wznowionego po raz kolejny ?The White Crematorium? w tzw. wersji 2.0. Doniesienia o powstawaniu ?Tetragrammaton? przyszły dość nieoczekiwanie z obozu sprawdzonej pod wieloma względami i generalnie nie biorącej do siebie przypadkowych zespołów Season Of Mist Records i byłem niezmiernie ciekaw co przyniesie roku 2013, który - jak by nie patrzeć - jest wejściem w drugą dekadę zapowiadającego się niegdyś bardzo dobrze zespołu z Holandii. Pomijając już te całe mnóstwo olbrzymich słów, które padły w zapowiedziach, obawy moje, tak samo jak i oczekiwania były podobne, np. czy THE MONOLITH DEATHCULT jest w stanie co najmniej dorównać swojemu przełomowemu dokonaniu pod szyldem ?Białe Krematorium? i czy w ogóle dadzą radę, bo poprzeczka była podniesiona wówczas bardzo wysoko? ?Tetragrammaton? jest przede wszystkim albumem wymagającym kilku dokładnych przesłuchań, bowiem to jednak mimo wszystko materiał wielowymiarowy. Z jednej strony początek płyty, czyli pierwsze kilka minut ?Gods Among Insect? to bezpośredni atak, który jednoznacznie kojarzy się z BEHEMOTH czy NILE, ale z czasem do głosu dochodzą elementy bardziej epickie, większy nacisk jest położony na ciężar i przestrzeń wypełnioną samplowanymi orkiestracjami oraz bogato inkrustowaną elektroniką, co stanowi pomost między wspomnianym numerem a kolejnym pt. ?Human Wave Attack?, w którym jakby więcej jest poszukiwań ekstremy w sposób zbliżony do tego, jak to robi THE MEADS OF ASPHODEL od jakiegoś czasu. Słowem: bazowe rzeczy spod znaku ekstremalnego metalu stają się wyjściem do tworzenia czegoś na zupełnie innej płaszczyźnie, czyli w tym rozbudowanym do prawie 9 minut utworze pojawiają się akcenty łączące ze sobą bardziej industrialne spojrzenie na muzykę, orientalne smaczki, syntetyczno - orkiestralno - filmowo - awangardowe smaczki i apokaliptyczną atmosferę. Całość zażera dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu. Radzę uważać! Zaskakująco powplatanych w zagęszczenie black/death metalowych brzmień sampli nie brakuje też w następnym ?Drugs, Thugs & Machetes?, a ?Todesnacht von Stammhein? nawiązuje dość mocno do germańskiej toporności dokonań RAMMSTEIN, ale mimo wszystko nie oddala się od potężnych brzmień metalu, choć skojarzenia z ?I Am Morbid? z ostatniego MORBID ANGEL w pewnym momencie będzie miało wielu słuchaczy. ?S.A.D.M.? zaczyna się od ewidentnego czerpania z ?apocalyptic music? PUISSANCE, choć pod koniec drugiej minuty wchodzi gitara, wszystko się zmienia i w sumie takiego numeru nie powstydziłoby się za swoich najlepszych, symfo-blackowych czasów na przykład DIMMU BORGIR, choć THE MONOLITH DEATHCULT idzie o krok dalej i miesza to z industrialnym chaosem. Podobnym tropem zmierza ?Qasr Al-Nihaya?, natomiast wieńczący całość numer o długaśnym tytule ?Aslimu!!! All Slain Those Who Bring Down Our Highly Respected Symbols To the Lower Status of the Barren Earth? zaskakuje, ale raczej dość ekspresyjną formułą o zdecydowanie death metalowym pochodzeniu. Muzycznie ma więc band pod dowództwem Sjoerda Vischa i Robina Koka wiele do powiedzenia, ja jednak wiem, że wiele się traci na nieznajomości tekstów, bo te, jak i na ?The White Crematorium?, mają w sobie wiele kontrowersyjnej mocy. I w tym momencie - jak to mi się zdarza czasami - dorzucę gorzką pigułę do pozytywów samego ?Tetragrammaton?, bo jeśli komuś zależy na tym, by promować za zwyczajną darmochę swoje wydawnictwo, to powinien postarać się choćby w takich przypadkach i dostarczyć opisującemu plik z tekstami, a nie poniekąd mu kazać ich poszukiwać w necie, często bezskutecznie. Zwłaszcza w takich sytuacjach, jak ta.

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/MonolithDeathcult


www.monolith-deathcult.com


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót