| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TOAD

?Endless Night?

Comfort Point Records (CD 2013) 

Pochodzący z Phoenix w Arizonie TOAD to taki zespół-kameleon. W obrębie jednego utworu (a na debiucie zawarto ich ledwie pięć) potrafi gładko przechodzić z jednej stylistyki do drugiej, łączyć różne elementy, ale nie kryje się za tym nieudolność tych muzyków, bowiem potrafią zaintrygować swoją twórczością. W otwierającym materiał ?Taste of the Grave? zaczynają w grobowych klimatach i z identycznym prowadzeniem gitarowych linii jak AUTOPSY oraz death ?n rollową nutką bliską ENTOMBED, by potem przeskoczyć do grania na symfoniczno-norweską nutę i zaskoczyć dodatkowo melodyjnymi solówkami gitarowymi na dwudźwiękach, tak typowymi dla niektórych klasyków heavy metalu. Pod koniec znowu następuje wolta w stronę starego dobrego AUTOPSY i przechodzimy do rozpoczynającego się od motywu zagranego przez gitarę bez przesteru i zacnie brzmiące organy Hammonda numeru ?Cosmophobia?, który balansuje gdzieś między norweskim black metalem z klawiszami a miksturą black, death i thrash metalu. Tak jakby grał to zupełnie inny zespół niż w pierwszym kawałku, co nie oznacza, że wyszło im to słabo, bo ten prawie sześcioipółminutowy numer jest zrobiony świetnie. Mimo sporej dawki agresji jest miejsce na wypełnione ?powietrzem? fragmenty i melodyjne gitarowe solo. Gdzieś w tym brzmi typowa dla Szwecji, a zwłaszcza dla wczesnego DISSECTION melodyka. ?Howling House? zaczyna się mocnym basem i rytmiczne granie spod znaku death/thrashu dominuje w tym numerze, choć przez chwilę robi się nawet sludge?owo i stonerowo dzięki gitarowemu brudowi. Wściekle i przy tym niezwykle potężnie brzmi ?Boundaries of Flesh?, ponownie zawierający dużo zmian stylistyczno - rytmiczno - melodycznych w ramach sześciu minut. Niektóre gitarowe leady i rytmika mogą się chwilami kojarzyć z wczesnym IN FLAMES, ale sam utwór jest bardziej zbrutalizowany i zróżnicowany niż typowy melodic death metal. W pewnym momencie pojawia się nawet czysty wokal i klimat trochę kojarzący się z ARCTURUS. Na koniec tego zestawu jest jeszcze numer tytułowy, w którym ponownie melodyczność wysokich lotów współgra ze wściekłym metalem poukładanym z różnych stylistyk: od klasycznego heavy, poprzez death ?n roll, aż po klimatyczny black metal. Jako całość ?Endless Night? sprawdza się naprawdę bardzo dobrze i w efekcie doczekaliśmy się kolejnej solidnej ekipy ze Stanów, która jeśli nie zmarnotrawi swojej szansy i będzie się dalej rozwijać w tak ciekawy sposób, powinna za lat parę być jedną z bardziej znaczących kapel w swojej lidze.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/TakeOverAndDestroy


takeoveranddestroy.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót