| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TRALLERY

?Catalepsy?

Xtreem Music (CD 2013) 

Z punktu widzenia średnio oddanego fana nowoczesnych zespołów nawiązujących do klasyków thrash metalu i kogoś, co wie, że ten gatunek jest bardzo popularny w takich czy innych krajach, a w innych jakby mniej, nie widzę większej sensowności w wypuszczaniu kolejnych młodych kapel na szerokie wody. Dużo zależy od ich koncertowej aktywności, czyli zależy gdzie i z kim zagrają, ale także od szczęścia, czy akurat fan przysłowiowej METALLIKI czy SLAYER?a zwróci uwagę na mało komu znaną grupę grającą podobnie do ich idoli. U nas trzeba nazywać się co najmniej ACID DRINKERS, by zebrać kupę fanów pod sceną, a część z nich kupi oprócz tego płytę. Albo chociaż być maniakiem, jak TERRORDOME i grając na żywca oraz promując się w necie też się zyska jakąś tak gromadkę followerów. Możliwe, że sytuacja wygląda nieco odmiennie w Hiszpanii i krajach ościennych, tudzież latynoskich na zachód od Atlantyku, bo Xtreem Music jednak co rusz przedstawia nowe nazwy na firmowanych swoją nazwach krążkach. Następna młoda brygada w ich szrankach to stacjonujące na wyspie Majorka trio TRALLERY, które ma na swoim debiucie ?Catalepsy? parę kart przetargowych, choć do pewnego momentu odrzucali mnie od siebie trochę mało przekonującym zestawem thrash?owo/heavy metalowych riffów i wokalu, który popiskuje od czasu do czasu w sposób mało dla mnie strawny. To nawet nie jazdy a la wczesny Schmier z DESTRUCTION czy Tom Araya z ?Show No Mercy?, a jakieś power/heavy metalowe ?odgłosy nadępniętego znienacka na stopę?. Nie ukrywam, że Hiszpanie przekonali mnie dopiero wraz z piątym na płycie, instrumentalnym, połamanym rytmicznie i pokombinowanym muzycznie ?Assassin Introspection?, bo spojrzałem na nich z nieco innej perspektywy. Może to kwestia tego, że zabrakło wokali, a może dopiero wtedy coś zaczęło przegryzać się do mojej jaźni, bo już następny kawałek pt. ?Disease?, chociaż w sferze głosowej niewiele się zmieniło, przekonał mnie, że TRALLERY ma coś do powiedzenia. Tak jak wcześniej te wszystkie próby zbudowania czegoś na amerykańskim brzmieniu thrashu miały momenty niezłe, tak dopiero w tym kawałku to TESTAMENT?owe riffowanie w połączeniu z mozolnie łamaną rytmiką zażarło. Załapałem, że echa starej thrash?owej szkoły znajdują swoje ujście w dźwiękach, które przechodzą w sposób dość zgrabny w pomysły nieco nowsze i chociaż nie zawsze i nie wszędzie załapuję o co chodzi takim zespołom, jak ARCH ENEMY czy HATESPHERE, to w wykonaniu muzyków z Półwyspu Iberyjskiego coś zadziałało i już z dużym zainteresowaniem wsłuchałem się w oparty na prostych, acz skutecznych riffach i już zdecydowanie bardziej death/thrash?owy wokal Humberto Pola ?Dissipated By Oblivion?. Tu nawet powtarzane w pewnym momencie akordy i gitarowe solo mają ambicję, by nie być kolejnym klonem takich czy innych idoli. Następujący po tym końcowy kwadrans też jest niezgorszy. W ?In the Wings of the Night? oprócz wiodących, iście heavy metalowych riffów pojawia się prog-rockowe solo na gitarze i ciekawe, basowe ozdobniki, instrumentalny ?The Secret Trial? pokazuje po raz kolejny umiejętności muzyków, a nie ich popisy, a najdłuższy na płycie ?Path of Life? to następny kawałek zbudowany ze szlachetnego, thrash/heavy metalowego kruszcu. Jest naprawdę całkiem nieźle, ale ze względu na beznadziejną okładkę tego albumu bym na pewno nie kupił. Aż trudno uwierzyć, że odpowiada za nią naprawdę ciekawy artysta Andrzej Bużikow?

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/TRALLERY


tralleryofficial.wix.com/trallery


trallery.bandcamp.com


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót