| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

YEAR OF THE GOAT

"Angels' Necropolis"

Van Records (CD 2012) 

Obsunęła się trochę data premiery tej płyty, lecz u mnie gotowy już materiał odleżeć musiał wcale nie krócej, nad czym zdecydowanie ubolewam. Czekałem na ten krążek z dużą niecierpliwością, gdyż za sprawą poprzedzającego go mini, pod tytułem "Lucem Ferre" YEAR OF THE GOAT obiecali mi wiele, a wspomnianej atmosfery nie ostudził również gitarzysta Per Broddesson w udzielonym mi wywiadzie. Słowo się rzekło i zostało dotrzymane. Oto przed ołtarz Lucyfera szwedzki sekstet zaniósł swą ofiarę z hymnów wygrywanych mu z hollywoodzkim wprost rozmachem. Jak inaczej określić można to, co pod względem wyłącznie technicznym, pomijając już nawet same, genialne kompozycje, dzieje się na tym krążku. Wystarczy zatopić się w wysokostrojonym, vintage'owym brzmieniu dowolnie wybranego instrumentu, bądź też całości, ale jak to mój niegdysiejszy rozmówca podkreślił: 'siła muzyki tkwi w Twojej grze!' i na "Cmentarzysku Aniołów" dokładnie tak jest. Rytmiczny duet Fredrika Hellerstroma (perkusja) i Tobiasa Rescha (bas) brzmi klarownie, precyzyjnie i mocno kiedy trzeba, jest jednak cokolwiek daleki od postaci sztampowo-sztywnego stelażu, który jest po to, żeby coś odmierzało tempo czy rytm, jak to często u wielu kapel ma miejsce. Melotronowa robota, śpiewającego oprócz tego chwilami, Mikaela Popovica posyła mą świadomość w czasy sprzed moich narodzin, gdy plastik w tym zakresie nie był jeszcze znany, a klawiszy używano by budować atmosferę, która tutaj ściga się o złoto nie tylko z wykonawczą finezją, lecz również ze zwykłym, rockowym czadem, którego na "Angels' Necropolis" absolutnie nie brakuje! Rzadko kiedy słyszy się teksty takie jak te śpiewane czystym wokalem, co z miejsca otwiera przed YEAR OF THE GOAT możliwość zdobycia pewnej rozpoznawalności, nawet jeśli grupy w stylu np. BLOOD CEREMONY, GHOST czy THE DEVIL'S BLOOD podzielają tę stylistykę, bo grający tu również na wieśle Thomas Eriksson doskonale wie co czyni. No i gitary, które celowo zostawiłem sobie na koniec. Gitary!!! To one wydają się być bohaterami tego przedstawienia! To, co obaj wspomniani panowie wyczyniają tu na zmianę z Donem Palmroosem to czyste mistrzostwo. Nie wiem jak oni we trzech zgrywają się na żywo, ale z tego co słyszę są w te puzzle po prostu fenomenalni. Póki co nie podałem tytułu żadnego kawałka, bo każdy jeden jest jaskrawą egzaltacją wszystkiego o czym napisałem. Wspomnę więc o swoich faworytach. Tytułowy, ponad dziesięciominutowy kolos podzielony jest na dwie wyraźne części. Pierwsza rusza na zmianę: to powoli to mocniej i nieco szybciej, wywołując u mnie bardzo silne skojarzenia ze starym SCORPIONS (tak najpóźniej z "Fly To the Rainbow") stopniowo przyspieszając, lecz nie osiągając wcale jakichś zawrotnych szybkości w niepisanym, drugim rozdziale, w którym nostalgia refrenu naprawdę uderza do głowy. "I'll Die For You" to podobnie jak "A Circle of Serpents" reprezentant żwawszej części płyty, co znajduje kontrapunkt w "Voice of a Dragon" - occult rockowej balladzie zagrzewającej legiony Rogatego do boju w imieniu jego. Po kończącym "Thin Lines of Broken Hopes" nie ma już najmniejszych wątpliwości. Ten finał kwituje wszystko w tryumfalny i przytłaczająco epicki sposób, czego szczegółów nie zamierzam zdradzać, gdyż empiryzm jest w tej kwestii wysoce wskazany. Tytułem zakończenia dorzucę tylko, iż współczesny retro occult rockowy nurt spotyka się jednak obecnie z pewną pogardą. Odnoszę bardzo silne wrażenie, że wyśmiewa się 'na mieście' fanów takiej muzyki, określając ją samą mianem 'obciachowej'. Cóż... nie zamierzam narzucać nikomu własnej opinii, ale zanim podpiszesz się drogi Czytelniku/Czytelniczko pod podobnymi nonsensami, najpierw sprawdź co kapele pokroju YEAR OF THE GOAT mają do zaoferowania!

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/yearofthegoat


www.van-records.de/band/en/Year-Of-The-Goat.html


www.mrocznastrefa.webh.pl/index.php?dzial=wywiady&id=105


autor: Kępol



<<<---powrót