| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ZUD

?The Good, The Bad And the Damned?

własna produkcja zespołu (CD 2013) 

Czy tytuł tego albumu nawiązuje do słynnego westernu z muzyką Sergio Leone i niezwykłą kreacją Clinta Eastwooda - tego nie wiem. Na pewno nie wskazuje na to złowroga okładka z wyrazistą, ?kozią? symboliką. Ale na pewno słychać, że Amerykanie z Portland lubią w takiej samej mierze oldskulowy black metal i rock z lat 70-ych. Nie poszli w aż tak occultową stronę, jak na przykład THE DEVIL?S BLOOD, ani nie zrobili z tego karykaturalnego obrazka, jak to przydarzyło się paru kapelom, których nazwy należy przemilczeć i godne podziwu jest to, że pracowali nad tym materiałem bez pośpiechu i dopiero po czterech latach swojej działalności postanowili nagrać solidny kawał soczystej muzyki. Sądząc po tym, że czas trwania czterech spośród pięciu numerów oscyluje około dziesięciu minut można by wysnuwać wnioski, że przedobrzyli, przekombinowali lub że w ogóle coś jest nie tak. Takie myślenie jest jednak zaiste błędem, bowiem wzorując się na starych mistrzach hard rocka i epickiego metalu pozwolili się nieść dźwiękom, dzięki czemu jest tutaj miejsce i na bujające głową, black ?n rollowe rytmy, konkretny wygar a la MÖTORHEAD, black metalową agresję sięgającą korzeniami do starego BATHORY czy VENOM, ale też na rockową improwizację i doskonale to słychać już w ponad 12-minutowym ?Skull Shaped Hell?, gdzie jest miejsce na długie gitarowe solówki, monumentalne partie, a nawet na death/thrash metalową motorykę. Stare, wręcz korzenne brzmienia wywodzące się od bluesa, southern rocka i hard rocka zazębiają się tutaj i wymieniają swobodnie z tym, co działo się w cięższych odmianach metalu w latach 80-ych i 90-ych, a taki eklektyzm, jeśli dobrze oddany w dźwiękach, jest na wagę złota. Nic dziwnego, że wielu recenzentów będzie miało nie lada kłopot z opisaniem tego albumu, bo pewnie nie każdy kojarzy takie nazwy, jak LYNYRD SKYNYRD, WISHBONE ASH, OZRIC TENTACLES czy ASH RA TEMPLE, a i po takie inspiracje sięgają muzycy ZUD. Nie inaczej jest w pozostałych utworach, które potrafią wpełznąć pod czaszkę wymyślnymi kontrastami sięgającymi od black metalu do archaicznego rocka, ale przede wszystkim słychać radość grania i nikt tu na się nie próbuje udowodnić, że jest najlepszy na świecie. ZUD ma szacunek do tego, co było w przeszłości i stara się przekazać tę swoją pasję najlepiej jak umie. A że słucha się tej ich kreacji z ogromną przyjemnością, to chyba najważniejsze i godne dużej ilości punktów pod moją recenzją, pod czym podpisuję się bez wahania.

ocena:  8,5/ 10

zud666.blogspot.com


soundcloud.com/thetruezud


autor: Diovis



<<<---powrót