| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ANAGNORISIS

"Beyond All Light"

własna produkcja zespołu (CD 2013) 

Mało kto teraz gra jak Amerykanie z ANAGNORISIS. A swego czasu, gdzieś tak w połowie lat 90-ych, taki masywny, post-Emperorowski black metal rozprzestrzeniał się niczym choroba zakaźna, infekując różne strony świata i dziś już nie dziwi, że fenomen BM dosięgał i Australii, i Ameryki Południowej, a nawet południowo-wschodnich rubieży Azji. Można by tu wymieniać setki kapel, które grały gęsto, monumentalnie i agresywnie, a i w naszym kraju znalazłoby się co najmniej kilkanaście nazw hord, które sympatyzowały z tym kierunkiem rozwoju black metalu. Oczywiście mowa tu o inspiracji EMPEROR z okresu "In the Nightside Eclipse" i "Anthems To the Welkin At Dusk", bo to najlepsze drogowskazy do pokazania jak to brzmiało i jak to brzmi na "Beyond All Light". Drugim kierunkiem, jaki obiera na swoim drugim albumie kwintet z Louisville w Kentucky jest szwedzka odmiana blacku z pewnymi odchyłami w stronę death/black metalu, mamy tu więc i szybką jazdę a la wczesny DARK FUNERAL, diaboliczne szyki zbrojne Pancernej Dywizji MARDUK i trochę melodycznych muśnięć NECROPHOBIC czy MÖRK GRYNING, np. w takim "This Cursed Blood", choć potem wszystko rozwija się w mocno agresywną, a momentami pojechaną stronę. W żadnym jednak razie nie ma tutaj mowy o wkraczaniu na terytoria post-black metalu czy avantgarde BM, bo ANAGNORISIS trzyma wysoko sztandar tradycji majestatycznego, a jednocześnie wściekłego grania z wyrazistym wokalem, mocnymi gitarami, potężną, nieco schowaną w tle sekcją rytmiczną i stanowiącymi o mrocznym tle klawiszami, które czasem wysuwają się trochę bardziej ze swoimi quasi-orkiestracjami (w "Bountiful Godless Life"). Ktoś oczywiście odnajdzie w niektórych utworach bardziej typowe dla post-metalu długo ciągnące się nuty z drugiej gitary, ale to już oczywiście kwestia osłuchania i pewnych skojarzeń. Również pewne ambientowe rzeczy dzieją się w początkowej fazie "Abyss", a tytułową 'głębię' można poczuć i później, gdy zamiast rozpędzać się, Amerykanie skupiają się na tworzeniu niepokojącego i lekko melancholijnego klimatu, a w "Bountiful Godless Life" i "Forever Night" pojawiają się fragmenty z gitarą akustyczną. Z początku nie do końca mnie przekonywało takie mocno nakierowane na retro granie, ale dzięki różnorodności materiału i wysmakowanemu podejściu do black metalu uważam, że to rzecz godna uwagi jeśli komuś tęskno za klimatem starych skandynawskich produkcji sprzed prawie dwóch dekad.

ocena:  7,5/ 10

www.anagnorisis.com


www.facebook.com/anagnorisismetal


www.myspace.com/anagnorisis


autor: Diovis



<<<---powrót