| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE FORESHADOWING

"Oionos"

Cyclone Empire Records (CD 2010) 

Któż by pomyślał, że w sporej części ziszczą się słowa wydawcy na temat THE FORESHADOWING zapodane w info: "włoscy królowie melancholii, doom i dark metalu"? Może z tymi "królami" to trochę przesadzili, ale nie znajdziemy tu przede wszystkim kolejnych smętnych, pseudo-dekadenckich emo-brzdąkań, które zamiast pójścia tropem najlepszych dokonań KATATONII (czego często dowodzą twórcy), usypiają swoich słuchaczy? Tym bardziej, że w składzie są muzycy z jednej z tych wisielczych formacji - KLIMT 1918, którzy dają się słuchać w swoim macierzystym zespole, ale zdecydowanie jedynie w niedużych dawkach... Tu tymczasem mamy "Oionos" z całym ciężarem, majestatem i melodyką doom/gothic metalu. Świetnie brzmiący (zasługa Giuseppe Orlando z NOVEMBRE i masteringu Miki Jussili w Finnvox Studios) album i choć nie do końca oryginalny, to na pewno zapadający w pamięć. Zwłaszcza u tych, co cenią sobie wszystko pomiędzy MY DYING BRIDE, ANATHEMĄ, NOVEMBERS DOOM i KATATONIĄ a SWALLOW THE SUN i YEARNING. Obecne są więc tutaj odpowiednio wyważona melancholia, mocna sekcja rytmiczna, mroczna atmosfera i zdecydowany, czysty wokal. THE FORESHADOWING z łatwością buduje niezbyt żwawe, ale wystarczająco bujające kawałki, co przy niewesołej aurze jest jedynie atutem Włochów. Można oczywiście przyczepić się do tego, że wspomniane powyżej zespoły zbyt silnie wpłynęły na to, jak ten krążek brzmi, jaka jest melodyka, jak łkają gitary, a nawet na to, jak pałker akcentuje przejścia na perkusji. Na przykład w baaardzo Brajdowskim "Lost Humanity", w którym wokal Marco Benevento zbliża się niebezpiecznie do maniery Aarona Stainthorpe'a, a w pewnym momencie aż się czeka na wejście partii skrzypiec niczym na "Turn Loose the Swans". Ale to w sumie szczegół wobec tego, jak potężnie brzmi całość tego materiału i jak mocno oddziałuje na słuchacza emocjonalny potencjał tych dźwięków. I to bez popadania w przesadny szloch, przy użyciu może znanych środków, ale jakże efektywnie! Umiejętnie powplatano tu między gitary, wokale, bas, perkusję i klawisze pojedyncze sample głosów, w instrumentalnym "Soliloquium" mnisie chóry, a "Survivors Sleep" idzie w inną stronę, bo to numer rozpisany jedynie na wokal i pianino. Słychać, że przemyślano każdą minutę tej płyty i dzięki temu, że muzykę stworzyli doświadczeni muzycy wszystko trzyma się przysłowiowej kupy i dupy. Myślę, że wszyscy miłośnicy takiego właśnie metalowego stylu poczują tu nie raz silny dreszcz na plecach. Ja w każdym razie odczułem... Na koniec słowo jeszcze o ukrytym pod numerem 9 utworem o tytule "Russians", który nie od razu skojarzy się z tym nagranym przed kilkunastu laty przez STINGA. Tak, tego z THE POLICE. Nie pierwszy to przypadek, że metalowcy sięgają po repertuar tak zwanej muzyki popularnej i potrafią przerobić to na takie dźwięki, jakie im tak naprawdę w duszy grają.

ocena:  8/ 10

www.theforeshadowing.com


www.myspace.com/theforeshadowing


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót