| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CARPE NOCTEM

"In Terra Profugus"

Code 666 (CD 2013) 

Mało kto pamięta, że istniał lat temu -naście poznański zespół o nazwie CARPE NOCTEM. Zapowiadał się całkiem nieźle, ale zniknął równie szybko, jak się pojawił, choć zostawił po sobie trzy materiały, w tym jeden pełny album. Jest jeszcze bliżej mi nie znana kapela z Niemiec o tej nazwie, a od 2005 roku w undergroundzie działa po dziś dzień jeszcze CARPE NOCTEM z Islandii. I o tej to ekipie będzie teraz mowa przy okazji ich debiutanckiego albumu "In Terra Profugus". Wciąż egzotyczna z racji swojego izolacjonizmu wyspa Islandia nie powinna dziwić pojawiającymi się od czasu do czasu ciekawymi inicjatywami muzycznymi w kręgach post-rockowych czy metalowych. O SOLSTAFIR czy ARSTIDIR LIFSINS wie niejeden maniak, niektórzy kojarzą jeszcze na przykład POTENTIAM, CURSE czy DYNFARI i ciekawą rzeczą jest, że wszystkie tak czy siak przynależą do black metalowej sceny. Nie inaczej jest z CARPE NOCTEM, które rzeźbi zimny jak lodowiec, agresywny i jednocześnie monumentalny BM łączący ze sobą elementy bardziej tradycyjne i te już bardziej post-blackowe. Może podobać się już pierwszy, potężny riff rozpoczynający "Odium Somniferum", który wywodzi się w prostej linii od BLACK SABBATH, ale już odkształcenie go kieruje myśli ku francuskim hordom spod znaku post-black metalu. Muzycy CARPE NOCTEM rozpędzają się pomału, wykuwając niczym przerębel widok na post-apokaliptyczny świat, aby w pewnym momencie napędzić się na skandynawski sposób, nie zapominając wszakże o zimnych i przestrzennych brzmieniach oraz klawiszowych plamach, które przykuwają uwagę i sprawiają, że dreszcz grozy przeszywa plecy. Nie brakuje tu brzmieniowej ściany dźwięku i szaleńczych kakofonii gitar z charakterystycznymi wokalami Alexandra, ale są też długie na wpół akustyczne fragmenty, które pozwalają na oddech przed kolejnymi atakami furii. Wiedząc o pochodzeniu muzyków CARPE NOCTEM można sobie wyobrazić krajobraz odległej wyspy, jaką jest Islandia z wybuchami wulkanu Hekla i eksplozjami gejzerów, ale też prawie księżycowym widokiem pustych przestrzeni z ostrymi dziobami wystających ponad ziemią skał i lodowców pamiętających prehistoryczne czasy, gdy żaden człowiek nie osiadł jeszcze w tym miejscu. Klimat "In Terra Profugus" jest faktycznie niezwykły, choć przed nimi już wielu próbowało oddać go na swoich wydawnictwach. Właściwie każdy z tych średnio 10-minutowych utworów intryguje wieloma zmianami tempa i nastrojem północnych rubieży. Jednocześnie wszystkie one stanowią swoistą całość popartą rzymską symboliką kolejnych utworów układających się w szereg III - II - I - II - III, a centralnie położony "VITRIOL" rzeczywiście działa jak ten tytułowy, stężony roztwór kwasu siarkowego, a nieźle napędzony i wypełniony wściekłymi kanonadami gitar, wokalu i bębnów "Metamorphoses Maleficarum" w pewnym momencie zwalnia i atmosfera staje się niepokojąca i po prostu Zła. I tak też należy traktować ten album - jako zimny i zły do szpiku kości. I jednocześnie naprawdę niezły!

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/carpenoctemiceland


www.myspace.com/carpenoctemiceland


carpenoctem.bandcamp.com


www.code666.net


autor: Diovis



<<<---powrót