| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESOLATION

"Desoriented"

Rebellion Records (CD 2013) 

Nagrywanie albumów co siedem lat jest praktyką ryzykowną i cokolwiek dziwną. O ile wybacza się takie rzeczy uznanym artystom, bo wiadomo, że duża jest szansa, iż dostarczą kawał genialnej lub co najmniej dobrej muzy, to w przypadku zespołu takiego, jak DESOLATION mogło się to skończyć nieciekawie. Niemiecki band działa od 1994 roku, a "Desoriented" jest dopiero trzecim długograjem, ale szczęśliwie dla nich, stworzyli bardzo dojrzały, przemyślany i dopracowany w detalach materiał, który na pierwszy rzut ucha będzie mógł się zdawać niedzisiejszy, choć w efekcie parę osób powinno zmienić swoje zdanie. Kapela z Hannoveru porusza się po terytorium ogólnie pojętego symphonic death/black metalu, ale jak złudne to określenie, świadczy o tym fakt, że już po wysłuchaniu trzech utworów można by dorzucić do tego opisu kilka innych przymiotników i rzeczowników. Przede wszystkim DESOLATION nie ogranicza się do powielania pewnych szablonów i nie ściąga pomysłów od takich klasyków, jak CRADLE OF FILTH czy DIMMU BORGIR i nie ukrywa pod otoczką orkiestracji swoich marnych umiejętności oraz bzykliwie brzmiących gitar. Wręcz przeciwnie - symfoniczność otwiera swoje wrota przed pogmatwanymi aranżami i niebanalnie brzmiącymi gitarami, współpracuje z nimi i stanowi jeden z elementów tej układanki. Na "Desoriented" dzięki temu dzieje się wiele, jak na przykład na płytach chwalonej na naszych wirtualnych łamach przez Kępola i przeze mnie formacji CARACH ANGREN, a wystarczy wsłuchać się choćby w numer tytułowy lub "L'auberge d'esolation". Gitary wchodzą chwilami w tech-death metalowe rejony, a klawiszowe detale nie boją się czerpać ze współczesnej muzyki klasycznej i jeśli nawet zaczyna się robić Burgerowato, to na moment, bo już partia basu wyłaniająca się jakby znikąd wygrywa nieszablonowy motyw, a wokalista 'poleci' inną barwą głosu. W tym łączeniu symfo-metalowych rzeczy z prog/death/black'owymi rzeczami Niemcy z DESOLATION się już mocno wyspecjalizowali, a jeśli dodam, że chwilami kombinują w podobnym stylu jak SEPTICFLESH, potrafią wykroić fajną melodię przewodnią i opatrzyli album czytelnym, ale nie za bardzo sterylnym brzmieniem, to aż miło dzielić się własnymi wrażeniami na temat tego materiału z innymi. Pomimo tego, że DESOLATION nie gra bardzo łatwo przyswajalnej muzy, to wiele fragmentów pozostaje w pamięci, a to sztuka nie lada. I w tym właśnie momencie chciałbym zwrócić uwagę na bluźnierczą interpretację "Ave Maria" w wykonaniu zespołu z Hannoveru. Jest moc i jest ogień w tym kawałku, czego brakowało wielu podobnym, symfo-blackowym grupom, które napawały się szybkością i pseudo-orkiestralną monumentalnością. Sami powinniście domyślić się kogo mam na myśli. Teksty na "Desoriented" też nie są o byle czym i zapoznanie się z zawartością bookletu do płyty uważam za konieczne, aby dostrzec, że Germanie się postarali i moim zdaniem stali się chyba najlepszą tego typu kapelą w swoim kraju.

ocena:  8,5/ 10

www.desmetal.de


www.facebook.com/desmetal


www.rebellion-records.com


autor: Diovis



<<<---powrót