| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ONIROPHAGUS

"Prehuman"

Xtreem Music & MDD (CD 2013) 

Trzeba przyznać, że swoim debiutanckim mini-albumem ONIROPHAGUS wstrzelił się w zapotrzebowania fanów ciężkiej muzy i mógł zaciekawić niejednego maniaka doom/death metalu. "Defiler of Hope" przyniósł kawał muzy, jaka równie dobrze mogła powstać dwadzieścia lat temu i ciekaw byłem jak to rozwiną na swoim pierwszym pełnym albumie, który ukazał się jesienią 2013 roku i nad którym Hiszpanie pieczołowicie pracowali przez kilka miesięcy. Oczekiwania właściwie zostały spełnione, bowiem kontynuacja 'linii programowej' jest zachowana i już pierwszy na płycie numer pt. "Baikal" to zgrabne połączenie doom/death metalowego ciężaru, brajdowskiej 'płaczliwości', mocarnego death metalu i paradajsowskiej melodyki. Wszystkie te elementy są odpowiednio zbalansowane i brzmią wystarczająco przekonująco. Spodoba się to nie tylko tym, dla których doom/death zaczął się i skończył w latach 90-ych, ale i tym, co ostatnimi czasy odkrywają coraz to nowe zespoły z tego kręgu wydawane co rusz przez firmy z różnych części Europy. W zaczynającym się mocno pod ASPHYX, BOLT THROWER i HAIL OF BULLETS "Discordia" nieco później wkracza do akcji mozolne kreowanie przytłaczającego klimatu z desperackimi wokalizami i głębokimi growlingami. Taki sposób na doom/death metal spotkać można na wielu produkcjach fińskich czy rosyjskich kapel, ale i na albumach niemieckiego OPHIS. 'Stare' i 'nowe' co rusz spotyka się tutaj tworząc świeżą jakościowo muzę, która jednak mimo wszystko zasadza się na sprawdzonych wzorcach sprzed około dwóch dekad. ONIROPHAGUS nie zapomina też o zmianach dynamiki i choć oczywistym jest, że mega szybkich blastów tu praktycznie nie znajdziemy, to wystarczy sobie przypomnieć, że na przykład takie INCANTATION, IMMOLATION czy przywoływane wcześniej BOLT THROWER i HAIL OF BULLETS też nie epatują non-stop szybkością i wręcz przeciwnie - wolą gnieść stutonowym walcem i rzeźbić masywne konstrukcje. Takową jest na "Prehuman" przykładowo trzecia kompozycja na płycie - "Feverish", która kaleczy przekładańcem przeciąganych riffów i zagęszczonych dźwiękowo przyśpieszeń, a klasycznie sabbathowski motyw w końcówce jest pretekstem do dalszego masakrowania ciężarem. Akustyczny przerywnik "Aeger" w samym środku albumu jest okazją do chwili oddechu przed kolejnym atakiem masywnych riffów i lamentującej melodyki w "Nocebo". W "Nyarlathotep", obok bliskiego chaosu nagromadzenia motywów gitarowych i perkusyjnych odzywają się latynoskie elementy melodyczne, zaś wieńczący "Prehuman" numer "Ceremonial Swamp" to ponownie bezkompromisowy doom/death metal w całej swojej krasie - z wieloma zmianami w rytmice i melodyką wpisaną naturalnie w masywne riffy. W jednym zdaniu podsumowania można by zawrzeć przesłanie, że może ten album nie jest jakimś ponadczasowym arcydziełem, ale zdecydowanie daje radę i potwierdza, że w tym zespole jest olbrzymi potencjał i prawdziwa pasja do grania właśnie takiej muzyki. I tak też czynię.

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/onirophagus


www.reverbnation.com/onirophagus


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót