| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PENTAGRAM CHILE

"The Malefice"

Cyclone Empire (CD 2013) 

Wielu decydującym się na wydanie płyty zespołom dorysowuje się obecnie aureolę kultu, bądź innej legendy, ikonizując je na siłę tylko dlatego, że kiedyś, w zamierzchłej przeszłości jakąś demówkę po ludziach udało im się rozesłać. PENTAGRAM CHILE zaliczyć do nich z całą pewnością jednak się nie godzi. Podobnie jak szwedzki GENERAL SURGERY powstali szmat czasu temu, choć na wydanie swojej debiutanckiej płyty musieli poczekać nie jedną i nie dwie wiosny. Ich pierwsze nagrania demo pochodzą z roku 1987, stanowiąc źródło inspiracji dla wielu kluczowych dla światowej sceny ekstremalnej nazw, co mogą potwierdzić choćby muzycy NAPALM DEATH machając egzemplarzem "Leaders Not Followers", na którego trakliście jak byk widnieje tytuł "Demonic Possession", jaki w oryginale wykonał właśnie PENTAGRAM. Nazwa grupy pozbawiona była wówczas swojego drugiego członu, doklejonego w celu niknięcia pomyłek z szyldem wiadomych doomowców ze Stanów Zjednoczonych. Nie będę ukrywał, że obecna trochę mi zgrzyta, bo mogli postarać się ciut bardziej, choć z drugiej strony nie trzeba teraz sprawdzać ich pochodzenia [śmiech]. Długimi miesiącami nadciągały do mnie newsy od obecnego wydawcy grupy, monitorującego postępy prac nad pierwszym, pełnowymiarowym, oficjalnym jej wydawnictwem. Panowie z Cyclone Empire kazali spodziewać się 'konkretnego brutal death/thrash metalu', nie myląc się w tych zapowiedziach ani o jotę. Mogę iść o zakład, że rejestrowany w Sade Studio, należącym do grającego z nimi obecnie perkusisty Juana Pablo Donoso, oraz w brytyjskim HVR pod nadzorem Dana Biggina bukiet dźwięków uraczy wszystkich miłośników ekstremy przełomu lat 80. i 90. SLAYER, KREATOR, POSSESSED, AUTOPSY i MORBID ANGEL z niezapomnianego "Altars of Madness" to nazwy, jakich nawet przez sekundę nie zawahałem się w tym miejscu wymienić, lecz PENTAGRAM CHILE gra dokładnie tak, jak one we wspomnianym okresie historii metalowej muzy. To, że zespół może konkurować z takimi współczesnymi aktami jak np. TOXIC HOLOCAUST, ALTAR OF SIN czy VOIDHANGER jest natomiast moi drodzy delikatnie powiedziane, gdyż "The Malefice" jest najlepszym potwierdzeniem ich kompetencji w dziedzinie masakrowania takimi dźwiękami z możliwych. No jasne, że żaden z zaprezentowanych tu utworów nie doczeka się wykonu pod przysłowiowym prysznicem, ale co z tego, skoro z prostoty, dzikości, szorstkości i toporności pierwotnych death/thrashowych wzorców uczynili oni najprawdziwszy oręż o niebezpiecznej sile rażenia nawet tych, którym wydaje się, że podobnie napisane 'lekturki' przerabiali już tyle razy, że takie rzeczy nie zrobią już na nich raczej wrażenia. Począwszy na klasycznie eksplodującym i niemniej rasowo zwalniającym (ach, piękny basik wtedy słychać!) "The Death of Satan", przez imperialnie kroczący "La Fiura", aż po psychodeliczne świdrowanie przewlekle chorymi solówkami w zwolnieniu kończącego "Prophetic Tremors" PENTAGRAM CHILE udowadniają, że ich płyty stać mogą spokojnie obok tzw. klasyków z przeszłości i płyt zbierających dzisiaj laury, współczesnych adeptów sztuki. "The Malefice" nie zaoferuje Wam niczego czego nie znaliście wcześniej z krążków wspomnianych wyżej orkiestr. Mogę jednak zapewnić, że zapoznając się z tym tytułem nie zaznacie krzty litości!

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/PentagramChile1985


www.myspace.com/pentagramchileofficial


www.metal-archives.com/bands/Pentagram_Chile/4285


www.cyclone-empire.com


autor: Kępol



<<<---powrót