| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RAVING SEASON

"Amnio"

My Kingdom Music (CD 2013) 

Nie ma w tym przypadku, że tego samego dnia włoska My Kingdom Music wypuściła dwie pod pewnymi względami zbliżone do siebie pozycje, czyli nowy mini-CD fińskiego IN SILENTIO NOCTIS oraz debiutancki pełny album włoskiego RAVING SEASON. O ile jednak ci pierwsi poszli w stronę symfoniczno-melodyjnego black metalu, tak ci drudzy mieszają ze sobą melancholię i grozę w nieco inny sposób. Tożsame ze sobą są operowe wokalizy (w RAVING SEASON odpowiada za nie Judith) oraz nawiązywanie do rodzącego się w latach 90-ych metalowego nurtu, w którym coraz większy nacisk kładziono na używanie klawiszy. Reszta to już nieco inna bajka, bowiem włoski kwintet wkracza w regiony z jednej strony melancholijnego doom/death metalu, a z drugiej podrasowanego gothic metalu starej szkoły, z przewagą mimo wszystko tego pierwszego. Sopranowe wyczyny Judith są do strawienia, choć niczym nie wyróżniają się pośród dziesiątek podobnych, a na zasadzie kontrastu 'piękna i bestia' mamy tu sporo konkretnych growli, z tym, że osobą za nie odpowiedzialną jest? również kobieta o imieniu Federica. Na tej zasadzie funkcjonuje już pierwszy numer z płyty pt. "Turandot", który pomimo siedmiu minut trwania przynosi naprawdę szeroki wachlarz klimatów - od drapieżnego grania z mocnymi wokalami, poprzez gotyckie piękno, aż po naprawdę ciężki i przytłaczający doom/death metal. Gdyby doszukiwać się tutaj podobieństw, to można by przytoczyć tak różne nazwy, jak THEATRE OF TRAGEDY, TRISTANIA, MY DYING BRIDE, WHEN NOTHING REMAINS, DRACONIAN, KATATONIA czy BEYOND DAWN. Niewiele mniej dzieje się w kolejnym "Dusk Dance", z tą różnicą, że więcej tu melancholijnej atmosfery i wokale Judith są bardziej wyraziste, a mniej tu gotyckiej operetki. Dalej mamy na przykład opatrzony typowo brajdowskim motywem gitarowym i lekko łamany rytmicznie "My Last Murderer", operujące co rusz zmieniającym się klimatem "Silent Lake" i "Testament", bardzo agresywny i zaskakujący niekonwencjonalnymi orkiestracjami "Suspended In a Spiral" oraz kojący spokojem i lekko zadumany numer tytułowy. Tu i ówdzie wkrada się trochę dłużyzn i powtarzających motywów, a i sama płyta jawi się jako ciut zbyt długa, ale generalnie sam zamysł, by wszystkie wokale były dziełem pań oraz muzyczna oprawa "Amnio" są zaiste interesujące i godne polecenia wszystkim 'klimaciarzom', choć nie tylko. Inna rzecz, że coś w końcu ruszyło się na skostniałej i ledwie dychającej scenie okołogotyckiej i co ciekawe - w dużej mierze dzięki wykorzystaniu starych, sprawdzonych patentów doom/death metalu.

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/RavingSeasonOfficial


www.mykingdommusic.net


autor: Diovis



<<<---powrót