| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SEPSIS

"Fear of Freedom"

Legacy Records (CD 2013) 

Można powiedzieć, że sosnowiecki SEPSIS uległ z biegiem lat przekwalifikowaniu. Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że żadni z nich debiutanci. Początki historii nazwy sięgają bowiem pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, gdy ukazywały się takie ich demówki jak "The Town of Death" czy "Subjugate the Chaos". Jest też wzmianka o tym, że działali oni wówczas jako ABADDON, a styl ich grania zamykał się w określeniu progresywny death metal, którego jedynie pierwszy i ostatni człon do dnia dzisiejszego się uchował. Schuldiner i CYNIC? Owszem, ale dziś w wydaniu ewidentnie powermetalowym, stąd pełnowymiarowemu ich debiutowi zdecydowanie bliżej do CONTROL DENIED niż np. DEATH. Dobrze, że na metalowej scenie działają muzycy ciągle pamiętający o dokonaniach tego fenomenalnego projektu, zwłaszcza gdy potrafią stworzyć oni tak obiecującą rzecz jak "Fear of Freedom" właśnie. Trochę do zdobycia jeszcze im zostało, lecz nie od razu Kraków zbudowano i nawet jeśli SEPSIS ma już za sobą pewien wycinek historii, nigdy nie jest za późno by co nieco nadrobić. Większość elementów składowych się zgadza. Oczywiście do poziomu "The Fragile Art of Existence" trochę debiutowi Ślązaków brakuje, ale potencjał w tych dźwiękach siedzi naprawdę niezły. Już od pierwszego utworu pod tytułem "Suspended Progress" grupa atakuje cykającą z chirurgiczną precyzją perkusją (Rafał Cioroń), matematycznie wyprowadzonymi, kostkowanymi z niemałym feelingiem riffami (Dominik Durlik), epickiem, heavymetalowym wokalem (Robert Niemiec) i pięknie sunącym gdzieś pomiędzy basem (Jacek Bieniasz). Dość profesjonalnie odegrane solówki niosą w sobie spory feeling, schemat rytmiczny zmienia się z minuty na minutę, przekładane wyciszenia koją skutecznie podgrzewane przez ten materiał emocje, a płaszczyzna melodyczna nie została zatopiona w pusto-kalorycznym lukrze. Troszkę kwadratowo wypada natomiast ten krążek gdy zagłębimy się w pisane średniozaawansowaną angielszczyzną (i tak samo śpiewane) teksty, w których minimalnie, ale jednak brakuje czegoś co można określić mianem płynności rytmicznej i w których słowo 'existence' pojawia się częściej niż słowo 'Satan' w lirykach DARK FUNERAL. Są tu ponadto dwa utwory, a mianowicie "Eternal Wanderer" i "Existence In Possession", w których SEPSIS dopuszcza się poważnego nadużycia w kwestii czerpania inspiracji od mistrzów, osadzając właściwie wszystko w totalnie schematycznych w tym kontekście tematach melodycznych i wątpię by komukolwiek kto będzie ich słuchał nie wyświetliły się w głowie tytuły numerów z pamiętnego i niestety jedynego w dyskografii CONTROL DENIED albumu. Sytuację ratują za to naprawdę świetne rozwiązania pod koniec. W efektownym "Personality Reflection" wchodzi kobiecy wokal (personalia niestety nieznane, [śmiech]), który powraca w refrenie "Unconscious Being". Gdyby tak panowie rozwinęli ten pomysł i wykorzystali go jeszcze w kilku innych momentach albumu byłoby ciekawiej i po prostu lepiej, gdyż jego posiadaczka odwaliła tu kawał kapitalnej roboty, pokazując idealnie jak tego typu partie powinny brzmieć! Obowiązkowy materiał instruktarzowy dla metalowych wokalistek, nawet jeśli barwa wspomnianego głosu ma delikatny i nieco popowy charakter.

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/sepsispl?ref=ts&fref=ts


myspace.com/sepsispl


www.sepsis.com.pl/


www.legacy-records-rock.de


autor: Kępol



<<<---powrót