| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AVANTASIA

"The Wicked Symphony"

Nuclear Blast Records (CD 2010) 

Niemcy są dla power metalu mniej więcej tym samym, czym Stany Zjednoczone dla thrashu, a odpowiedzialny za AVANTASIĘ i śpiewający w EDGUY Tobias Sammet za nic nie pozwoli, by tradycja tego gatunku na jego ojczystych ziemiach wygasła. Z AVANTASIĄ miałem okazję zapoznać się już kilka ładnych lat temu i mimo, że jakieś tam chwytliwe melodie, czy jakiś tam klimat w ich muzyce usłyszałem, nigdy nie porwali mnie na tyle, bym przy jakimkolwiek ich tytule mógł zatrzymać się na dłużej. Gdy Naczelny - Diovis, zlecił mi zrecenzowanie jednej z dwóch płyt tej grupy, jakie równolegle w tym roku celebrują swą premierę, pomyślałem - fajnie, wreszcie będzie okazja, by po jakimś zespole pojechać, przelać trochę recenzenckiego jadu, czy najzwyczajniej w świecie, po ludzku - się wyżyć ;) Bo mimo, iż pojedyncze dokonania pewnych pojedynczych szyldów lubię i doceniam, zagorzałym fanem power metalu nigdy nie byłem, nie jestem i znając życie - nie będę. Tutaj Tobias Sammet nie dał mi tej "satysfakcji" i dobrze, bo zawsze lepiej mile się zaskoczyć, niż gorzko rozczarować. Tak naprawdę jego dokonaniom przyklasnąłem dużo wcześniej. Kto pamięta takie strzały z obozu EDGUY jak "King of Fools" chociażby, ten powinien wiedzieć o co chodzi. Ale miało być o jego drugim szyldzie. Cóż tu dużo pisać... od początku do końca mamy do czynienia z muzyką o bardzo wysokim poziomie. Nie chodzi mi wcale o mnogość zaproszonych gości (z czego wspomnieć wystarczy Klausa Meine, czy Jorna Lande), albowiem ten album spokojnie wybroniłby się bez jakichkolwiek znanych nazwisk. Wystarczy pierwszy z brzegu, tytułowy, ponad dziewięciominutowy "The Wicked Symphony", by "być na tak". Już w symfonicznym intro słychać świetne umiejętności instrumentalne muzyków, wyśmienite brzmienie i talent do pisania zgrabniejszych melodii. Helloweenowe solo w następnym "Wastelends" podtrzymuje ciśnienie, lecz jak dla mnie płyta zaczyna się od trzeciego w kolejności "Scales of Justice". Cóż za refren! Jak się okazuje nie ostatni, bo tuż za dość udanym "Dying For an Angel" z gościnnym głosem wokalisty SCORPIONS, wybrzmiewa doskonały "Blizzard On a Broken Mirror". Doskonała melodia, mocna sekcja i spory poziom emocjonalny to podstawowe atuty tego utworu. Nie jest to na szczęście ostatni numer, na którym warto zawiesić ucho. A to chóralno - drapieżny "Crestfallen", a to fenomenalny pre chorus "Forever Is a Long Time", a to chwytliwe zwrotki stonowanego, zamykającego płytę "The Edge" sprawiają, że zawsze coś się dzieje, coś nas zatrzyma i nie pozwoli płyty wyłączyć. Szósty w rozpisce "Runaway Train" (nie mylić z przebojem AC/DC) zostawiłem sobie na deser, albowiem dawno, naprawdę dawno żaden tego typu utwór mnie tak nie zaczarował. Klawiszowy wstęp, mocny, sąsiadujący z nim hard rockowy riff, świetny wokal Jorna, efektywny zwrot akcji pod koniec - wszystko to sprawia, że dziewięć minut mija w mgnieniu oka i mimo, iż kolejne utwory również prezentują niemały poziom, chciałem "Runaway Train" więcej, więcej i więcej... Interesujące są także ukłony w stronę bardziej przebojowego rocka z okolic EUROPE, czy SCORPIONS chociażby, jakich grzech nie odnotować w końcówce doskonałego "Scales of Justice", kiedy to można odnieść wrażenie, że zaczął się zupełnie inny utwór, zwrotce balladowego "The Edge", końcówce "Blizzard..." czy oczywiście, jeszcze raz to podkreślę - fenomenalnie rozbrajającym "Runaway Train". Mając w pamięci materiał, jaki Tobias popełnił na swym debiucie - "The Metal Opera Part I" stwierdzam, że muzyk rozwija się w kierunku jak najbardziej właściwym. To jest dokładnie ten rodzaj przebojowości, jakiego nie należy mylić z kiczem i dokładnie ten poziom artystyczny, przy którym przynależność gatunkowa przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Złapcie się tego pędzącego pociągu! Warto!

ocena:  9/ 10

www.tobiassammet.com


www.avantasia.nstrefa.pl


www.nuclearblast.de


autor: Kępol



<<<---powrót