| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLOODLET

"Embrace" & "Entheogen"

A389 Recordings (7" SP 2014 & 2 LP 1996 - 2014) 

Połączyłem dwa wydawnictwa wypuszczone przez A389 Recordings w lutym tego roku w jednej recenzji, ponieważ miałem na tyle, ha, inteligencji, by w przypadku rzeczy ze znaczkiem tej firmy posłuchać ich tego samego dnia i powiązać pewne fakty ze sobą. A że jakoby z okazji ich jednorazowego, koncertowego wybryku na festiwalu z okazji 10. rocznicy firmy w Baltimore BLOODLET dostało aż dwie szanse na zaistnienie, to fakt ukazania się singla i wydanego oryginalnie przez Victory Records albumu "Entheogen" z 1996 roku uda mi się, mam nadzieję, zgrabnie połączyć w jednym opisie, choć tutaj to trzeba by fachowca nie lada, by mu się przydarzyło zjednać prawdę historyczną z tym, co się działo lata temu. Nie jestem gościem, który BLOODLET kojarzy w ogóle, bo najwidoczniej moje drogi z tą grupą nie skrzyżowały się nigdy i nawet gdybym chciał w tym momencie być złośliwy, to nie mam podstaw, aby zaprzeczyć temu, że to zespół, który jest określany mianem jednego z prekursorów czy pionierów metalcore'a. Po prostu nie znam tego bandu i jestem daleki od tego, by jarać się nim po zapoznaniu się z tymi dwoma materiałami. Zacznę może od winylowego singla "Embrace" (dodam przy tej okazji kolekcjonerów, że to singiel jednostronny), na którym znalazł się nie opublikowany nigdy wcześniej numer z 1994 roku pod tym właśnie tytułem odnaleziony nawiasem mówiąc przez webzine XStuckInThePastX i słychać tutaj przede wszystkim kawałek hardcore'a w amerykańskim stylu - bez bajerów, bezpośredniego i mogącego zainteresować chyba przede wszystkim sporą garstkę fanów AGNOSTIC FRONT, CRO-MAGS czy CRUMBSUCKERS.
Pełny album, jak wspomniałem, ukazał się w 1996 roku i to już poważniejsza dawka muzy, która z jednej strony bije po uszach typowym HC z wydzierającym się wokalem, gitarowym jazgotem i jadącą do przodu sekcją. Z drugiej strony BLOODLET kombinuje tutaj z konwulsyjnymi zmianami rytmu, wysuwającym się co jakiś czas na pierwszy plan basem i faktycznie jest coś w tym, że mówi się o nich, że w pewien sposób wyprzedzili epokę tym łączeniem core'a z metalem, choć akurat byłbym bliższy określaniu tego jako 'pre post-hardcore', bo takie miksy rozpowszechniły się dopiero około dekadę później i chociaż wrzaskliwy, chrapliwy wokal na tle żmudnie zapodawanych, gitarowych motywów charakteryzują przede wszystkim metalcore, to w posthardcore'owym ruchu rozwinęło się to w nieco inny sposób, a takiemu przesłaniu jest bliżej BLOODLET w takich bardziej powikłanych i złożonych numerach, jak "Something Wicked", "Annulment" czy "95" i zwłaszcza w najbardziej improwizowanym i nie pozbawionym wycieczek w stronę post-metalu czy tego, co jest określane obecnie mianem sludge-core'a "The Triumph". Z czasem "Entheogen" ciągnie się jak ta przysłowiowa guma w gaciach i poza kilkoma ciekawymi fragmentami chwilami drażni monotonią i zwyczajnym brakiem pomysłu na granie.

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/BloodletBand


www.a389records.com


www.facebook.com/a389recordings


autor: Diovis



<<<---powrót