| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEADLY FROST

"Voices From Hell"

Fallen Angel & Krew Diabła (CD 2012) 

Wielka szkoda się stała, że DEADLY FROST postanowiło dokończyć żywota, a muzycy porozrzucali się po różnych innych składach, bo w 2011 roku nagrali swój najlepszy i najbliższy chyba ich korzeniom muzycznym materiał. Diaboliczno - prymitywistyczno - oldskulowy metal właśnie na "Voices From Hell" zabrzmiał tak, jak trzeba pod każdym względem. Wokale są nawiedzone i bardzo przekonujące w swojej obskurności, gitary żużnią jak należy, sekcja tłucze jak opętana, a kawałki sprawnie wchodzą pod czaszkę dzięki swojej surowości i naturalności, ale i tej specyficznej chwytliwości, która od razu przywodzi na myśl stare rzeczy powstałe pod takimi szyldami, jak VENOM, CELTIC FROST, BATHORY i SLAYER, gdzie wszystko było odpowiednio czytelne i jednocześnie dewastujące swoim brudem i bezkompromisowością. Taki bluźnierczy, rozpasany, prostolinijny i konkretny jest właśnie ten pożegnalny, wydany już pośmiertnie materiał DEADLY FROST, który przypomina starych mistrzów, a równocześnie gra w swojej lidze. Do tego jeszcze jest to rzecz, której nie można zamknąć w jednej szufladce, na przykład 'oldschool metal', bo przecież dźwięki kreowane przez Necronosferatusa, Darena, Darknessa i Molocha mieszają niczym w czarnoksięskim kotle różne składniki w różnych proporcjach. Czasem bywa ciężko, mozolnie i hellhammerowsko, czasem wyziew jest piekielny i tutaj można by przywoływać tak różne nazwy, jak SARCOFAGO, BLASPHEMY, BATHORY i VENOM, a czasem robi się dosadnie i do przodu, a przy tej okazji mogą padać nazwy zarówno kapel spod znaku speed/thrash metalu, jak i pre-death metalu. Już same tytuły mówią wiele: "The Dark", "Speed Metal Attack", "Born of Fire", "Nunfuck Rites", "Raw Evil", "Blood of Satan" i można by tak jeszcze trochę? Piekło rozpętuje się tutaj co rusz i stwierdzam, że mało kto na polskiej ziemi potrafił aż tak dobrze przekazać w taki sposób staroświecką stylistykę i być przy tym tak bardzo przekonujący. Warto przy tej okazji wspomnieć o zaskakującym coverze na sam koniec "Voices From Hell". Oto bowiem DEADLY FROST porwało się na przerobienie "Idziemy przez las" SIEKIERY. Punkowy konkret został tu zapodany jeszcze bardziej diabelsko i jest ukoronowaniem tego w 666% satysfakcjonującego Pana Naszego materiału jednej z bardziej zacnych załóg, jakie zrodziły się na krajowej scenie.

ocena:  9,5/ 10

www.myspace.com/deadlyfrost


autor: Diovis



<<<---powrót