| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EXIVIOUS

"Liminal"

Season Of Mist Records (CD 2013) 

EXIVIOUS to jedna z tych formacji, których odbiorca nie jest chyba tak do końca jednoznacznie określony. Wszyscy, którzy uważnie śledzili wieści napływające z obozu reaktywowanego gdzieś pod koniec ubiegłej dekady CYNIC winni już kojarzyć takie nazwiska jak Tymon Kruidenier czy Robin Zielhorst. Pierwszy z wymienionych, którego specjalnością jest gitara, ofiarował powrotnemu ich albumowi pt. "Traced In Air" zupełnie inny wymiar melodyczny, podczas gdy drugi, parający się obsługą basu, wsparł go swoimi jeżdżącymi po gryfie śladami na epce "Re-Traced". Wspomniany epizod oznaczał dla nich jednak tyle co przerwę w działalności EXIVIOUS, czyli zespołu ich macierzystego o zmieniającym się przez lata składzie, a pod tym, jaki zarejestrował "Liminal" podpisali się akurat jeszcze drugi gitarzysta Michel Nienhuis (DODECAHEDRON) oraz perkusista Yuma Van Eekelen (PESTILENCE). Ciężko o fana progresywnego death metalu, dla którego wspomniane nazwiska stanowić by mogły jakiekolwiek novum, choć po "Liminal" sięgnąć mogą z powodzeniem również fani np. ESBJORN SVENSSON TRIO, THE BAD PLUS, Pata Metheny czy ogólnie nowocześniejszego oblicza muzyki jazzowej. Na pewno nie jest to jedyny instrumentalny szyld grający sympatyzujący z metalem progresywnym fusion, bo przecież mieliśmy kiedyś choćby GORDIAN KNOT, SPACED OUT i inne tego typu konglomeraty. Z ręką na sercu mogę natomiast zagwarantować, że nawet pośród tak wymagającej sceny EXIVIOUS stoi dumnie niczym posąg prawdziwej maestrii! "Liminal" to całkiem specyficzny rodzaj kontrastu uchwycony pomiędzy niespiesznym, luźnym budowaniem pastelowych harmonii (którymi epatuje np. utwór "Open"), a zdyscyplinowaną pracą instrumentów w tych znacznie cięższych i zadziornie kostkowanych fragmentach (gdzie za przykład niechaj służy "Deeply Woven"). Już za sprawą samego ustawienia efektów potrafią oni budować odpowiednią atmosferę. Zwróćcie przykładowo uwagę na barwę gitar w kapitalnym utworze "One's Glow". W pierwszych jego sekundach pojawia się temat, od którego rozwinięcia muzycy EXIVIOUS będą odtąd uciekać, zostawiając na koniec prawdziwy wielki finał. Do takiej zabawy w kotka i myszkę odbiorca "Liminal" zapraszany jest bardzo często. Każdy kawałek to prawdziwa żonglerka muzyczną percepcją, gdzie wirtuozeria tych istnych, progresywnych iluzjonistów ujawnia się raczej stopniowo i w sposób przemyślany. Na pewno nie jest to płyta z rodzaju 'sto dwadzieścia arpeggi, pięć solówek na basie i trzydzieści perkusyjnych pasaży na minutę'. Jest to materiał, z którego odegraniem wiele nienagannych pod względem warsztatu zespołów miało by nie lada problem. Materiał gęsty, układający się mimo swej złożoności w całkiem zbity monolit, który bez uszczerbku dla swojej strukturalnej równowagi nie zmieściłby już chyba nic. Zamiast o przeroście formy można tu jednak raczej mówić o jej bogactwie, a umiejętność ekipy pana Kruideniera do hipnotyzowania dźwiękiem zasługuje na niekłamaną estymę. Byłbym zapomniał o prawdziwej wisience na torcie tego materiału, którą jest gościnne saksofonowe solo udzielającego się we FREDRIK THORDENDAL'S SPECIAL DEFECTS Jonasa Knutssona ("Deeply Woven").

ocena:  9/ 10

www.metal-archives.com/bands/Exivious/2802


exivious.bandcamp.com/


www.facebook.com/Exivious


www.exivious.net/


www.season-of-mist.com


autor:  Kępol



<<<---powrót