| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HELL:ON

"Hunt"

Ferrrum.com (CD 2013) 

Z muzyką ukraińskiej grupy o nazwie HELL:ON miałem przyjemność zapoznać się przy okazji diagnostyki poprzedniej pozycji z ich katalogu, to jest wydanego w roku 2012, bardzo obiecującego "Age of Oblivion". Zawarta na nim muzyka ukazywała HELL:ON jako głównie thrash metalową ekipę, choć również taką, która wycinając swoje numery nie stroni od deathmetalowego, metalcore'owego czy techniczno-progresywnego zacięcia, bo orientalnie brzmiące rzeczy pełnią u nich jednak rolę dość marginalną. Skoro już przy nich jesteśmy, to wrzucę tu tylko małe info, że w przypadku "Hunt" słychać je najwyraźniej w "Beyond Morality". Pewnych nawyków z przeszłości jak widać się nie pozbyli, choć zarzut to w sumie nie jest, bo jakimś dodatkowym smaczkiem w całej tej thrash/deathowej siekaninie na pewno te bliskowschodnie gitarki są. Patrząc natomiast całościowo na najnowszą ich płytę w pełni zadowolony jednak nie jestem. Nie ma co płakać, bo poziom, na którym ciągle utrzymują się ich nagrania wstydu absolutnie nie przynosi, choć słuchając "Age of Oblivion" rozmarzyłem się chyba za bardzo. Już od otwierającego jego następcę "Hear My Call" słychać, że HELL:ON szkolą się na prawdziwych komandosów w swoim fachu, bowiem skojarzenia z VIRGIN SNATCH czy TESTAMENT'em z okresu "The Gathering" są tu silniejsze niż kiedykolwiek przedtem. "Hunt" nagrywany był w ukraińskim TA Production, ale brzmi bardzo, ale to bardzo 'po hertzowsku', co należy odbierać wyłącznie za komplement. Tak w sumie to zanim sprawdziłem faktyczne miejsce rejestracji tych nagrań, tkwiłem w przekonaniu, że to właśnie Bracia Wiesławscy woskowali maskę tej jakże sprawnie działającej machiny. Perfekcyjnie wyczuwalne ślady obu gitarowych kanałów, wyraźnie obijający się o wszystko po kolei bas, selektywnie dodana perkusja i nie zagłuszający w sumie niczego wokal. Polska solidność - aż chciałoby się dumnie skonstatować [śmiech]. Sposób metalcore'owego 'wrzucenia na luz' czy okiełznywania gitarowych dysonansów to chyba dobrze już dziś znana szkoła takiego DECAPITATED ("The Game"), a i często VADER'em (zwłaszcza w tempach średnich) potrafi tu zajechać. Wiadomo, że każdy na kimś się wzoruje, a konsekwencja, z jaką HELL:ON trwa przy swoim topornym, siermiężnym nawet chwilami thrash/death metalu, pomimo nabrania znacznej sprawności warsztatowej pozwalającej - jak mniemam - na o wiele więcej, jest godna podziwu. Może to i atut tej piekielnej brygady, bo dzięki temu przypuszczalnie ominie mnie wątpliwa przyjemność usłyszenia np. czystych emo wokali na którejś ich płycie. Zabrakło mi tu jednak jakiejś takiej nieobliczalności, pójścia za ciosem by rozwinąć w tej muzyce którąś z tych tendencji, jakie mogłyby świadczyć o oryginalności zespołu (choćby technical deathowe patenty w "Duality"). Zamiast tego mamy album nawet strukturalnie prostszy niż "Age of Obliovion", za to lepiej zagrany i nagrany. Gościnne solówki Marka Pająka (ESQARIAL, VADER) czy Andy'ego Larocque (KING DIAMOND, ex- DEATH) zmieniają w - odpowiednio - "Dormition" czy "Slaughter Smell" chyba tylko to, że więcej w nich lekkości i bieganiny po gryfie niż w tych serwowanych przez Antona Vorozhtsova czy Alexeya Pasko. Można jeszcze wspomnieć o naszkicowanej przez Setha Siro Antona z SEPTICFLESH (tenże zespół, PARADISE LOST, NILE, VADER) okładce, która jest chyba najgorszą rzeczą w całej jego graficznej karierze, ale to już zdecydowanie poboczna kwestia. HELL:ON trzyma fason, choć spodziewałem się lepszej rzeczy po "Hunt".

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/HellonOfficial


www.hell-on.net


myspace.com/hellionbandmusic


www.ferrrum.com


www.facebook.com/FERRRUM


autor: Kępol



<<<---powrót