| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

IDENSITY

"Chronicles"

Send The Wood Music (CD 2013) 

Gdyby szukać wśród aktualnie działających zespołów idealnego tribute-bandu SEPTICFLESH, na pewno jedno z poczesnych miejsc w takim rankingu znalazłoby się dla francuskiego IDENSITY. Możliwe, że byliby nawet na samym czele, bo prawdę mówiąc nie słyszałem żadnej kapeli, która by tak wiernie odwzorowywała dokonania Greków z kilku ostatnich płyt. Nie znam pierwszego krążka Francuzów o tytule "Serenity" i wiem tylko tyle, że na początku, czyli od 2008 roku, inspirowali się OPETH, NEVERMORE, KATATONIA czy Devinem Townsend'em, ale na "Chronicles" głównie słychać orkiestralny, zrobiony z rozmachem metal z całym mnóstwem smaczków i ambicjami na dostarczenie sporej porcji muzyki fanom takiego grania. Jak na tak mało znaną grupę prezentują się bardzo, ale to bardzo profesjonalnie, poczynając od samych dźwięków, które brzmią czytelnie, potężnie i wielobarwnie (miksami zajął się sam Dan Swano), poprzez dopracowanie szczegółów i bardzo wysoki poziom wykonawczy, aż po liryczny koncept dotyczący zagadnień końca świata w mitach i religiach z całego świata. Dlatego mamy tu utwory, w których pojawiają się odniesienia do katolicyzmu ("The Seven Seals", "Antikhristos"), buddyzmu ("Mofa"), hinduizmu ("Mantra"), islamu ("Madhi's Arrival") oraz wierzeń starożytnych Egipcjan ("Sekhmet"), Sumerów ("Annunaki"), Majów ("Over the Abyss") i Wikingów ("Loki"), a stosownie dopasowane do tego dźwięki, w których słychać pewne folkowe wpływy, orientalizmy i szamańskie zaśpiewy zabierają nas w niezapomnianą podróż. Z czasem, gdy już oswoimy się z faktem, że IDENSITY garściami czerpie z pomysłów SEPTICFLESH, a najlepszymi przykładami, że to była największa inspiracja przy powstawaniu tego albumu są takie numery jak tytułowy czy "Annunaki", okazuje się, że pewne różnice między obydwoma zespołami jednak są. Może nie tak wyraziste jak podobieństwa, ale jednak u Greków nie ma tak wiodącej roli instrumentów smyczków, a na "Chronicles" skrzypce obsługiwane przez Mayline Gautie są integralną częścią muzyki i obok gitar, basu, perkusji, wokali (swoją drogą bardzo zróżnicowanych) oraz orkiestracji tworzą cały ten muzyczny świat płyty. Tu z kolei można mieć pewne skojarzenia z SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY, ale mimo wszystko IDENSITY wrzuca do swojej twórczości więcej elementów gdzieś tam wywodzących się z epickiej odmiany death metalu i nie tyczy się to jedynie męskich growli. Na tym fundamencie francuska ekipa buduje rzeczy potężnie nasycone symfonicznością, gdzie jest miejsce dla mocnych gitarowych riffów, żeńskich zaśpiewów w stylu Natalie Rassoulis czy Lisy Gerrard i dla wszechobecnej melodyki 'muzyki świata'. Z kolei w instrumentalnym "Mofa", z początkowo zbudowanego na dalekowschodnich brzmieniach utworu, wyłania się gitarowe rzeźbienie, co w pewien sposób odwraca dramaturgię i pokazuje, że to mimo wszystko metal, a nie muzyka klasyczno - folkowa z ciężkimi dodatkami. Jestem pełen podziwu dla tych muzyków, którzy na pewno zasługują na szerszą uwagę u tych poszukujących w muzyce metalowej bogactwa pomysłów oraz świetnie przemyślanego i przede wszystkim bardzo dobrze wykonanego eklektyzmu różnych form. Jeśli na następnej płycie nie będą już aż tyle czerpać od wzmiankowanych Greków, to mogą bardzo mocno zbliżyć się do zenitu.

ocena:  9/ 10

www.idensity-metal.com


www.myspace.com/idensity


fr-fr.facebook.com/pages/Idensity/80551958491


autor: Diovis



<<<---powrót