| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KULT

"Unleashed From Dismal Lights"

Folter Records (CD 2013) 

Nazwa do czegoś zobowiązuje. Któż z fanów muzyki w Polsce nie kojarzy KULTU? A czy ktoś z nas nie nadużywa na co dzień słowa ('kult', 'kultowy') przy określaniu niektórych istotnych płyt czy wykonawców? Idąc dalej tym tropem, czy ktoś zna włoski KULT? Pewnie niewielu. Nic dziwnego, bo chociaż zespół ten ma już na koncie wydany przez dość znaną francuską Debemur Morti Productions album "Winds of War" (2007 rok), a w latach 2002-2009 był dość aktywny także koncertowo, to przez wielokrotne zmiany w składzie i swoją iście ogólnie nihilistyczną postawę nie doczekali się - jakkolwiek to zabrzmi - odpowiedniego statusu. W 2013 roku próbują powrócić do gry nowym krążkiem "Unleashed From Dismal Lights", którego wydaniem zajęła się niemiecka Folter Records. Piewcy surowego, oldskulowego i tradycyjnego do szpiku kości black metalu ze słonecznej Italii nie proponują tu niczego nowego, ale za to zrozumieli, że aby cokolwiek osiągnąć w obecnych, dość wymagających czasach potrzeba czegoś więcej niż byle jakiego, śmierdzącego stęchlizną, piwnicznego brzmienia i większej różnorodności w przekazywaniu swoich fascynacji. Dlatego po pierwszym, piekielnie szybkim i ocierającym się oczywiście o DARKTHRONE i GORGOROTH numerze "Spectre's Recurrence" nieco zwalniają w "Malicious Metamorphosis", w którym przypominają krzyżówkę KHOLD i starego BURZUM (pod koniec pojawia się nawet całkiem melodyjne solo gitary), a w "Exercitus Mortorum" proponują bardziej black 'n rollowe klimaty kojarzące się na przykład z CARPATHIAN FOREST. Dzieje się więc całkiem sporo i przynajmniej po tych kilkunastu minutach nie ma się ochoty wyłączyć tego materiału. Necro-klimat starej Norwegii powraca w "To Flagellate Life", a ciężkie klimaty starego MAYHEM z ciekawie wpleconym, gęsto grającym basem można usłyszeć w "Raging Curse Upon Man". Z kolei książkowy przykład bardzo szybko zagranego black metalu w norweskim stylu mamy w instrumentalnym "Into Deadly Coils", a brak wokalisty Tumulasha nie przeszkadza w niczym w odbiorze tych precyzyjnie zapodanych, choć schematycznych dźwięków, zaś bardziej majestatycznie płynący "Sons of Nightfall" ratuje się klimatycznym wtrętem godnym pomniejszych formacji ze Skandynawii działających w czasach boomu na black metal w połowie lat 90-ych. Mimo paru atutów włoskiej hordy nie będzie się ich określać mianem 'kultowy' w przyszłości tylko dlatego, że weszli w buty swoich nieco starszych kompanów. Bo w końcu nazwa do czegoś zobowiązuje...

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/kultband


www.folter666.de


autor: Diovis



<<<---powrót