| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LORELEI

"Ugriumyje Wołny Studionogo Morja"

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (CD 2013) 

Tego typu zespoły często wzbudzają we mnie nieco mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo sobie cenię gothic/doom'owe rzeczy powstałe lat temu kilkanaście w różnych częściach świata, a z drugiej ta stylistyka wypaliła się już dość dawno temu na tyle, że mało komu udało się nagrać coś interesującego w ostatnim czasie. Do rosyjskiego LORELEI podchodziłem więc trochę jak kot do jeża, ale moje obawy były z lekka płonne, bowiem już pierwsze minuty debiutanckiego pełnograja moskiewskiej ekipy uspokoiły mnie, że nie jest to kolejna banalna pozycja wykorzystująca aktualnie wzmożone zainteresowanie smutną, doom metalową muzyką. Owszem, jak wiele im podobnych, czerpią garściami z dokonań MY DYING BRIDE, co owocuje podobnie pociągniętymi liniami gitar i nieśpiesznym tempem praktycznie wszystkich utworów, ale oprócz tego mamy tutaj ciekawie zapodany koncept 'pięknej i bestii' w warstwie wokalnej. Gitarzysta Aleksiej Ignatowicz operuje niedźwiedzimi rykami i od czasu do czasu stosuje melodeklamacje (część z nich jest - nie wiedzieć czemu - w języku włoskim), a uzupełnia go śpiewająca operowo i niezwykle czysto (a to, jak wiadomo, nie zawsze przytrafia się w takich przypadkach) Ksenia "Serafima" Michajłowa. Jej popisy nie rażą w żaden sposób i nadają melancholijno - metalowym dźwiękom niewymuszonego, klasycznego charakteru i pomimo tego, że nie są żadnym novum, to mogą się spodobać na przykład tym, co dobrze odbierają stare wydawnictwa THEATRE OF TRAGEDY, PENUMBRA, WITHIN TEMPTATION czy nawet NIGHTWISH. Mimo tych skojarzeń, LORELEI nie stara się przypodobać publice ładnymi piosenkami, a dzięki miksturze melodyjnych gitar, orkiestralnych gitar, stylizowanych na muzykę klasyczną brzmień skrzypiec i wiolonczeli oraz doom/death metalowego ciężaru mogą zainteresować również fanów Brajdów, DRACONIAN czy nawet tych, co lubują się w symfonicznym doom/death czy funeral doom metalu. Kawałki nie są złożone z bliźniaczo do siebie podobnych kombinacji dźwięków, a kilka naprawdę urzeka, choć z czasem wkrada się na płytę trochę powtarzalnych motywów, co warto by uwzględnić przy tworzeniu następnego materiału.

ocena:  7/ 10

www.loreleiband.com/index.html


www.myspace.com/lorelei_band


vk.com/loreleiband


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót