| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PERSEKUTOR

"Power Frost"

Magic Bullet Records (7" EP 2013) 

Czytając biografię PERSEKUTOR nie mogłem powstrzymać się od uśmieszku pod nosem, bo dawno nikt nie tworzył jakiejś dziwnej historii wokół zespołu, aby zwrócić na siebie uwagę. Rumuński band nie nagrał przez kilka dobrych lat prawie nic, ale za to opis jest taki, jak byśmy obcowali z kultową, a przy tym niedocenioną formacją. Debiutancki materiał "Angels of Meth" został podobno określony przez Decibel Magazine jako "najlepszy album, którego w 2006 roku nikt nie usłyszał". Wydawcę trudno do dziś namierzyć i podobno (to słowo będzie tu padać często) był to ktoś związany z rosyjską mafią w Rumunii, a każda ze stu kopii płyty została zniszczona lub zaginęła w dziwnych okolicznościach. Jedyną zachowaną kopię podobno posiada Fenriz w swojej kolekcji, ale kto wie? jeśli będę miał okazję znowu przeprowadzać wywiad z legendarnym muzykiem DARKTHRONE, to nie omieszkam go o to zapytać? Odnośnie składu samego PERSEKUTOR'a, to wiadomo, że tworzą go gitarzysta i wokalista Vlad The Inhaler oraz basista Ion "Iron Slasher" Slăsescu, a perkusiści zmieniali się często i gęsto, a jednym z nich (znowu podobno!) był potomek słynnego wirtuoza gry na fletni Pana (taki typowo rumuński instrument, jak by ktoś nie wiedział?) - Zamfira, zaś aktualnie bębni tam niejaki Doktor Impossible. Siedmiocalowa epka "Power Frost" to pierwszy od siedmiu lat materiał tej hordy i tu znowu ciekawostka, bo utwór ze strony B o tytule "The Twitching Hour" podobno został skradziony od Scotta Carlsona z REPULSION, który jakoby uznał ten kawałek za zbyt wolny dla swojego zespołu. Historia PERSEKUTOR jest niesamowita, trzeba przyznać, ale jak to często bywa - forma przerasta treść. Oba kawałki z epki to po prostu 6 minut surowego, nie nazbyt szybkiego, dość prostego i inspirowanego starymi, norweskimi brzmieniami black metalu z nutką "karpackiej" melancholii (kłania się wczesna NEGURA BUNGET) oraz melodyjnymi solówkami. W drugim numerze, wspomnianym już "The Twitching Hour" słychać też inspiracje starym BATHORY, VENOM czy CELTIC FROST, ale to także taka black metalowa, prostolinijna mikstura czegoś, co po tysiąckroć było już ograne w przeszłości przez setki innych kapel. Z dużym więc dystansem należy podchodzić do tych wszystkich opowieści wiążących się z PERSEKUTOR, bo jak na razie nie pokazali muzycznie praktycznie nic, a cały szum wokół tego bandu kojarzy mi się z historiami z brukowców i plotkarskich portali internetowych, co przecież nie przystoi black metalowcom...

ocena:  3/ 10

www.facebook.com/persekutor


persekutor.blogspot.com


www.magicbulletrecords.com


www.facebook.com/magicbulletrecords


twitter.com/magicbulletrecs


autor: Diovis



<<<---powrót