| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

POEMA ARCANUS

"Transient Chronicles"

BadMoodMan Music (CD 2013) 

W 1992 roku doszło w Chile do powstania grupy muzycznej o nazwie GARBAGE. Parając się ciężkim graniem w przeróżnym wydaniu zaliczała ona takie style jak death, grind czy, najważniejszy dla nich obecnie, doom metal. Odfajkowując jeszcze po drodze dorzucenie do ówczesnej nazwy drugiego członu 'BREED' i dość namiętny, z tego co widać, romans z muzyką progresywną, przechrzcili się na POEMA ARCANUS, którego piąty album studyjny odsłuchuję właśnie po raz kolejny. Mimo, iż ilość materiałów do zrecenzowania piętrzy się i piętrzy, coś czuję, że wrócę do niego jeszcze nie raz, gdyż "Transient Chronicles" jest przykładem mocno wysublimowanej, wypracowanej i wyszukanej twórczości. Najaktywniejszym muzykiem w brygadzie, przynajmniej z tego co we wkładce widać, jest gitarzysta i też poniekąd klawiszowiec, Igor Leiva komponujący utwory i pełniący również podczas nagrań funkcję ich producenta i często podrzucający wokaliście nazwiskiem Claudio Carrasco teksty. Mamy tu jeszcze Pablo Tapię, którego bas nie milknie bynajmniej stłamszony warstwami innych instrumentów oraz perkusistę Luisa Moyę, z dużym skutkiem dbającego o to, by jego 'beczki' robiły rzeczywiście za dodatkowy instrument, zamiast wystukiwać tylko pozostałym rytm. Już miałem napisać, że sekcja rytmiczna miesza często w aranżacyjnym kotle, by przedrostek 'progresywny' nie był dorzucany przed słowem 'doom' sobie a muzom, ale skrzywdziłbym w ten sposób pozostałych muzyków tej naprawdę wspaniałej kapeli, gdyż wszyscy oni pracują tak naprawdę na nieszablonowość tego, co pod tytułem "Transient Chronicles" można usłyszeć. Dość jaskrawo słychać to w drugim na krążku "Stream of Debris", którego początek zręcznie napędza przestrzenny duet perkusyjno-basowej baterii, a gitara czaruje subtelnościami, kreślącymi przepiękną melodię w mocno nieschematyczny sposób. Wokal czerpie z bardzo wielu szkół. Jest w nim obecna nutka gardeł Mikaela Akerfeldta, Attili Csihara (wiadomo skąd) czy Davida Golda z WOODS OF YPRES. Biorąc jednak pod uwagę sceniczny staż tych ludzi, całkiem możliwe, że wspomniane podobieństwa mają charakter przypadkowy, a nawet jeśli nie, to Claudio operuje wspomnianymi manierami na tyle zręcznie bym nie przypisywał powyższemu pejoratywnego znaczenia. Choćby pierwszy z brzegu "Us, Those Half-dead" daje pojęcie o fenomenalnym wykorzystaniu umiejętnie akcentujących ponury mistycyzm tych utworów klawiszy. W "Inquilinos" - jedynym tu kawałku z hiszpańskojęzycznym tekstem - czy we "Fugitive" odzywa się post rockowa, wprowadzająca masę należnej w takich wypadkach przestrzeni, współpraca instrumentów. Teksty skłaniają do refleksji na temat przemijania, ale i szeroko pojętej, konsumpcyjnej cechy równie niewąsko rozumianego życia, toczącego naszą planetę niemal niczym rak, którego jedyną schedą wydaje się tytułowy 'strumień gruzu', tryskający w drugim kawałku spod tylnych jego kopyt. Leiva nie zawsze odbiera kolegom przyjemność pisania tekstów czy muzyki. W kapitalnym "Our Little Blood" pióro przechwytuje wokalista, wymownie zwracający się do żywiołów o opiekę nad nami, w sytuacji gdy miłość i wiara nie dały rady, a w kwestii riffów mógł wykazać się basista. "Transient Chronicles" to masa świetnej, ponadszufladkowej muzyki, o czym świadczy choćby fakt, że wiele momentów na płycie przypomina te wolniejsze w twórczości MORBID ANGEL, z odpowiednią, vincentowską intonacją głosu i naszpikowanymi ołowiem, dusznymi riffami (choćby "Us, Those Half-dead").

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/PoemaArcanvs


www.poemaarcanus.cl


myspace.com/poemaarcanus


solitude-prod.com


autor: Kępol



<<<---powrót