| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RAIN

"Mexican Way"

Aural Music (CD 2013) 

Wygląda na to, że w każdym kraju są takie zespoły, które znane są wyłącznie lokalnie, albo po prostu funkcjonują na innej muzycznej planecie, bo dam się pokrajać, a dalej będę twierdził, że "Mexican Way" to moje pierwsze spotkanie z włoskim RAIN. Grupa działa od ponad 30 lat, co parę lat nagrywała kolejny album, a ja nie znałem dotąd ani jednego ich dźwięku. Z jednej strony nic dziwnego, bo płyty wydawali albo samemu, albo wychodziły nakładem firm nie mających większego przebicia na rynku. Z drugiej strony grają na tyle komercyjnie, że przecież mogli by na dobrą sprawę podbijać listy przebojów, przynajmniej w czasie, gdy takie amerykańskie, wygładzone brzmienie odnosiło swoje sukcesy, czyli na przykład na przełomie lat 80-ych i 90-ych. Wbrew opisom, RAIN nie gra na "Mexican Way" power/heavy metalu, a raczej taki amerykański soft rock zagrany bez prądu ("unplugged"), z pewnymi elementami klasycznego rocka i hard rocka z lat 70-ych. Można by ich umieścić gdzieś między THE EAGLES, EXTREME, UGLY KID JOE, GUNS 'N ROSES, WHITESNAKE i ALICE IN CHAINS z okresu płyty "Jar of Flies", tyle że od tej strony spokojniejszej, momentami bardzo balladowej, a nawet wchodzącej w klimaty southern'owe, na wpół akustyczne, country & western i pop rockowe. Za przykład niech posłużą takie kawałki, jak mocno przebojowy tytułowy czy balladowy "Fallen Angel", a pewnym zaskoczeniem będzie zagrany w akustyczny sposób cover "Ride Like the Wind" SAXON, z którego została właściwie tylko linia melodyczna, za to dołożono tutaj sporo brzmień perkusyjnych przeszkadzajek, a gitarowe solo zostało zagrane na "akustyku". Motywem przewodnim tego krążka jest Meksyk, a więc zdarzają się fragmenty tekstu zaśpiewane w języku hiszpańskim, typowe dla tamtego regionu brzmienia i tytuły odnoszące się do tego kraju (np. "Mexican Way" czy "Tijuana Jail"). Gro materiału jest zagrane bez przesterów i niestety, także bez konkretnego rockowego walnięcia, a tylko dyskretnie podkreślono mocniejsze korzenie muzyki RAIN. Przez to tak naprawdę trudno będzie im dotrzeć do konkretnego słuchacza, bo fan metalu może sięgnie po te dźwięki głównie dla pewnej takiej odmiany, a z kolei dla miłośników AOR to zespół zbyt mało znany, aby wpadł pod rękę bez dogłębniejszych poszukiwań lub stało się to całkiem przypadkowo. Mimo to dla paru kawałków warto to zrobić, bo na przykład taki "Bet That I Lie" jest na swój sposób urokliwy, a "Tijuana Jail" zaskakuje in plus swoim bluesowym uderzeniem i swojskimi zagrywkami harmonijki ustnej. W takich momentach da się wyczuć, że mimo prostoty dźwięków ci muzycy są wytrawnymi graczami i z nie jednego pieca chleb jedli. Za dużo tu jednak takiego muzycznego mazgajstwa, a za mało jaj, więc całość nie wypada zbyt imponująco.

ocena:  6/ 10

www.raincrew.com


www.myspace.com/raincrew1980


www.facebook.com/raincrew1980?ref=ts


www.auralmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót