| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ROOT

"Viginti Quinquae Annis In Scaena"

Agonia Records (CD 2013) 

Oczy, a zwłaszcza uszy Filipa z Agonia Records zwróciły się w ciągu ostatnich lat w różnych kierunkach i czy to się komuś podoba, czy nie, trzeba przyznać, że w barwach tej firmy ukazują się rzeczy dość różnorodne, choć nie zawsze trzymające rewelacyjny poziom. O determinacji tego labelu świadczy też fakt, że wciąż inwestują w ileś tam wydawnictw rocznie i jakoś utrzymują się na powierzchni. Wraz z kolejną pozycją, którą wypuścili - a jest nią koncertowa pozycja legendarnej czeskiej ekipy ROOT - mogą sobie wpisać do historii mocny punkt, choć zawsze wiadomo, że mocniejszą kartą przetargową byłaby dla nich studyjna płyta Big Bossa i jego kolegów. Ale faktem jest, że 25-lecie ROOT zechciało uczcić takim wydawnictwem właśnie z Agonią i oto mamy nie tak do końca typowy koncertowy album z dodatkowym krążkiem DVD, którego nie było mi dane poznać i szczerze tego żałuję, bowiem po pierwsze - ten zespół robi niezły show (albo raczej misterium), a po drugie - miałbym pełniejszy obraz tego jubileuszu. Ale cóż, to nie pierwszy przypadek, że ta firma daje nam, recenzentom okrojoną wersję do poznania i opisania i niestety, ale w ten sposób sama siebie krzywdzi? Pozostało mi więc zapoznać się z dwunastoutworową płytą koncertową, zaś o zawartości DVD niech każdy poczyta sobie w necie, bo ja nie zamierzam w tym miejscu zastępować speca od marketingu i dodatkowo jeszcze pisać o czymś, czego nie widziałem. A samo podstawowe danie dysku audio to zarejestrowany 19 listopada 2011 roku koncert w Melodka Music Club w morawskim Brnie. Zaczęli od mocnego punktu w postaci "Talking Bones", by potem przeskakiwać od utworów nieco nowszych (np. "Sonata of the Choosen Ones") do swojej prehistorii ("Hrbitov" z demo "Reap of Hell" z 1988 roku) i tak na dobrą sprawę zagrali numery z prawie wszystkich studyjnych płyt. Nie zabrakło więc tak sztandarowych numerów tej grupy, jak już wspomnianego "Hrbitov", "In Nomine Satanas", "The Festival of Destruction", "Lucifer", "The Old Ones", "Plsen Pro Satana" czy zagranego już na sam koniec "666". Kto zna choć trochę dokonania ROOT, ten wie, że przez lata tak naprawdę niewiele zmienili w swojej muzyce i chociaż te nowsze wydawnictwa tej kapeli brzmią chwilami bardziej klasycznie heavy metalowo czy więcej tu thrash metalowych dźwięków, to zawsze był w tym duch black metalu pierwszej fali, a więc VENOM, BATHORY, MERCYFUL FATE i tak dalej? W koncertowym wykonaniu AS 2011 zabrzmiało to dość surowo i naturalnie, a przy tym naprawdę zawodowo i z odpowiednim wykopem. W kawałkach ROOT nie brakuje specyficznej melodyjności, a dzięki rzeczywiście różnorodnym wokalom Mistrza Ceremonii Big Bossa dzieje się tutaj dużo. Zresztą sam frontman nie stawia muru między sceną a publicznością i między utworami cały czas coś opowiada, żartuje, prowokuje swoimi odzywkami w czeskim języku i prowadzi dyskusje z zebranymi w klubie metalheads. Postać to rzeczywiście diaboliczna i charyzmatyczna, ale mająca dystans do siebie i nie pozująca na supergwiazdę. Zawsze przy tej okazji przychodzi mi na myśl analogia między ROOT a naszym KAT. To zespoły, które są szanowane w metalowym środowisku, ale mają przy tym szacunek wobec swoich fanów. Nie zamykają za sobą drzwi do przeszłości, robią swoje i wciąż nie są pozbawione autentyczności, czego nie można napisać o wielu bardziej znanych zespołach z metalowej sceny. Ocenę obniżyłem ze względu na to, że piszę tutaj wyłącznie o stronie audio, zaś wiadomo chyba powszechnie wśród maniaków, że video notę by podniosło.

ocena:  7/ 10

rootan.net


www.myspace.com/rootcze


www.facebook.com/pages/ROOT-Official/396971113678944


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót