| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SHALLOW RIVERS

"Nihil Euphoria"

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (CD 2013) 

Ta okładka kojarzy się raczej jednoznacznie. Nie wiem, czy przed premierą genialnej i zdecydowanie niedocenionej - żeby było śmieszniej - również przez samych autorów "A Natural Disaster" brytyjskiej ANATHEMY jakiś grafik wykorzystał już podobny motyw na potrzeby frontu płyty, ale mam wrażenie, że szyld braci Cavanagh może w świadomości muzyków SHALLOW RIVERS zajmować miejsce poczesne i mimo, że twórcy "Nihil Euphoria" rzeźbią w zdecydowanie death/doom metalowym duchu, niekoniecznie w odniesieniu do zamkniętego przez, powiedzmy, "Silent Enigma" rozdziału. Moskiewski SHALLOW RIVERS gra dość intrygująco. Ich doom metal odznacza się konkretną, masywną ścianą dźwięku, dobytymi z najgłębszych zakamarków trzewi, do których tylko sięga przepona growlami i całkiem gęstym tłem keyboardowym. Partie gitary prowadzącej czerpią jednak wyraźnie z fińskiej szkoły klimatycznego metalu. AMORPHIS, BLACK SUN AEON czy nawet CHILDREN OF BODOM (oczywiście bez aż tak kaskadujących solówek i riffów jak te najszybsze spod kostki Alexi'ego Laiho) przemawiają przez wszystkie wrzucone na debiutancki album Rosjan kawałki, a "The Weeping Lotus Dance" jest prawdziwą powyższego wizytówką. Klawisze, choć całkiem różnorodne, wyraźnie nawiązują do gotyckiej czy art rockowej sceny lat 90. Nim w (przykładowym) "Leda And the Swan" ruszy konkretny, deathowy przemiał w tempie średnim, pod jakim nie zawahałby umieścić podpisu np. Dan Swano, dostałem dialog gitary solowej i keyboardu, jaki natychmiastowo i jednoznacznie przypomniał mi z jednej strony o ARTROSIS czy THE GATHERING, a z drugiej o przedstawicielach starej szkoły polskiego progresywu takich jak ABRAXAS czy COLLAGE. Pod koniec tego samego utworu jest również czysto symfoniczny fragment, więc aranżacyjnie "Nihil Euphoria" oferuje całkiem sporo. Technicznie i realizatorsko również nie ma większego wstydu i trzeba przyznać, że Yury Ryzhov (gitara) i Vladimir Andreev (wokal) zręcznie to wszystko ogarniają, gdyż SHALLOW RIVERS to oficjalnie ich duet i w wyniku podziału pozostałych obowiązków Vladimir przyjął również na klatę funkcję realizatora, więc przysłowiowy szacun. "Nihil Euphoria" został zarejestrowany w My Realm Studio, które wykonało również rzeczoną okładkę, co może robić za pewną ciekawostkę, choć nie od dziś wiadomo, że muzycy metalowi sporą kreatywnością potrafią się wykazać. Jedyne zastrzeżenie mam tu do samym utworów. Nie licząc kilku wyjątków, do których zaliczyć należy bardzo dobry numer tytułowy, "If Ever I" z czystym wokalem, czy zamykający całość, świetnie skonstruowany, zaaranżowany i odegrany utwór instrumentalny pt. "Before the Light Fades", wszystko inne nurza się w takim typowym, gotycko-doomowym, kompozycyjnym spleenie, do którego przyzwyczajało już tysiące wcześniejszych wydawnictw. Wiele kawałków, mimo iż nie pozbawionych zmian tempa czy zabawy formą, zlewa się tu dzięki temu w jedną masę, co niestety zaniża ocenę końcową.

ocena:  6,5/ 10

shallowrivers.bandcamp.com


www.myspace.com/shallowrivers


vk.com/club22475675


solitude-prod.com


autor: Kępol



<<<---powrót