| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

STRANGELIGHT

"9 Days"

Sacrament Music (EP 2013) 

Z jakim zespołem mamy przyjemność w tym przypadku? Na pewno nie z takim, którego członkowie chwycili za instrumenty przez przypadek. STRANGELIGHT to kolejna nazwa na długiej liście projektów, w jakich działalność jej muzycy są czy też byli zaangażowani. GOES CUBE, THURSDAY, MADE OUT OF BABIES to tylko niektóre z nich, co nie powinno być żadnym wielkim zaskoczeniem dla kogoś, kto z zawartością epki "9 Days" zdążył się zapoznać. Wypełnił ją bowiem materiał, na który ciężko byłoby się natknąć przesłuchując płyty muzyków o niskim - że tak napiszę - poziomie świadomości twórczej. Czuję podskórnie, że ci goście świetnie wiedzą czego chcą od grania, a taka postawa to już bardzo dużo. Czyż Nowy Jork nie jest żyzną glebą pod uprawę muzyki hard core i jej pochodnych? Na pewno tak i to właśnie stamtąd wywodzi się STRANGELIGHT, którego granie, w sposób dość umowny, ale w miarę obrazowy określić można jako hard core'ową alternatywę. Gdy ktoś zasmakował w tym, co robił amerykański FUGAZI, lub tym, co obecnie robi czerpiący z ich twórczości pełnymi garściami nasz polski SEARCHING FOR CALM, ten z premiery powyższej epki niewątpliwie winien się ucieszyć. Materiału nie jest może dużo, choć nic tak naprawdę nie stoi na drodze do kolejnych jego przesłuchań, gdyż nie jest to tytuł, którego entuzjastom przytakuje się po pierwszym. Mamy tu sześć utworów, których autorzy trzymali się linii: mniej emowych melodii, więcej zimnej niedostępności. Zaletą wydawnictwa jest to, że łagodniejsze w swej formie fragmenty wcale nie należą, z samej definicji, do bardziej chwytliwych, gdzie wystarczy włączyć sobie przedostatni i w dużej mierze minimalistyczny, choć na swój sposób epicki "Xmas" by wszystko było jasne. Od samego początku hc/punkowa zadziorność, bezpośredniość i energia wymieniają się z liryzmem, finezją i tajemniczością, choć mam wrażenie, że najlepsze rzeczy zespół zostawił na koniec. Po wysłuchaniu niepokojąco pulsującego "White Feather" czy wracającego po czaderskim środku do spokojniejszej i przepięknie melodyjnej maniery "Tiers of Joy" powstaje w głowie pytanie: Czego tak w sumie chcieć od tej stylistyki więcej? Sięgając po to mini można pomarzyć o przebojowych, radiowych kawałkach, ale w kontekście charakteru i poziomu tych numerów nie jest to przecież wadą. STRANGELIGHT zamanifestował wszakże swoje podejście do tematu oddając w tytule tej epki ilość dni, które na jej nagrania poświęcił.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/strangelightband


www.sacramentmusic.com


www.saintvitusbar.com


noisey.vice.com/blog/Strangelight-9-days-EP-debut-stream


autor: Kępol



<<<---powrót