| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THACLTHI

"?Erat Ante Oculos"

Avantgarde Music (CD 2013) 

Przy wymawianiu tej nazwy potknie się nie jeden, ale nie jest to żadna zmyślona nazwa, a słowo pochodzące z pre-łacińskiej epoki, gdy na terenie Półwyspu Apenińskiego mieszkał naród Etrusków o dość tajemniczym i nie do końca odgadnionym do dzisiaj pochodzeniu. Język jednych z przodków starożytnych Rzymian miał podobno spory wpływ na powstanie klasycznej łaciny, jednak przypominał on podobno mowę staroceltycką. Nazwa nazwą, ale nie obiera takiej nikt, kto chce osiągnąć jakiś nieco szerszy rozgłos. Widocznie jednak nie zależy na tym włoskim muzykom, którzy obrali sobie również trudne do wymówienia nicki. Bębny obsługuje Rathlth, na gitarze i basie rzeźbi Hinthu, a wokalnie udziela się Thaurx. Formacja jest młoda stażem, choć sami muzycy tu i ówdzie już pogrywali. Dlatego wobec debiutanckiego albumu nie można mieć aż tak wielkich oczekiwań, jak wobec grających nie od wczoraj kapel. U mnie już na początku załapali plusa, bo odświeżyli utwór trochę zapomnianego ostatnimi czasy klasyka grobowego doom/death metalu UNHOLY. "The Trip Was Infra Green" z "jedynki" Finów pt. "From the Shadows" brzmi tutaj bardziej szorstko i surowo, ale tak samo potężnie i opętańczo jak w oryginale. Zanim jednak docieramy do tego fragmentu płyty, trzeba przebić się przez iście rytualne dźwięki "Hinthial", opierające się głównie na wokalnych inkantacjach, dźwiękach dzwonków i chorobliwym tle, a zaraz potem następuje ponad 15-minutowy utwór o francuskojęzycznych tytule "E tu vivrai nel terrore! L'aldiqua", w którym słyszymy opętane, black metalowe dźwięki, niestety kojarzące się z wieloma blackowymi załogi z Italii. Na szczęście po dwóch minutach monotonnego bzyczenia muzycy idą po rozum do głowy i mocno zwalniają, ale taka mikstura black i doom metalu też brzmi nieczytelnie i chyba najlepiej da się z tego wszystkiego wyłapać partie bębnów. Trochę szkoda, bo w takich depresyjnych klimatach jest do twarzy THACLTHI i jakieś pomysły na takie granie ci trzej muzycy mają. W innym miejscu recenzuję nowy album hiszpańskiego GRIM FUNERAL i to zbliżona, równie pokrętna i mocno chaotyczna formuła, tyle że Włosi stawiają bardziej na ciężar i funeralną otoczkę. Nieco bardziej czytelny i wyrazisty jest jeszcze jeden, nie opisywany przeze mnie utwór - prawie 21-minutowy kolos o tytule "Ixaxaar", lecz i tutaj kumulacja dźwięków czasem wchodzi w rejestry trudne do ogarnięcia, jednak w pewnym momencie dźwięki wchodzą na terytoria improwizowanego post-rocka. Cytując przywoływane już tutaj UNHOLY, pamiętam jedynie odcień koloru, podróż była zielona w podczerwieni?"

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/THACLTHI


thaclthi.bandcamp.com


www.avantgardemusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót