| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE HOWLING VOID

"Nightfall"

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2013) 

Piękna okładka zdobi najnowszy, czwarty już album Ryana i jego THE HOWLING VOID. To samo można napisać o zawartości muzycznej, choć oczywiście miłośnicy wesołych, skocznych lub zwyczajnie szybkich dźwięków nie mają tutaj czego szukać. "Nightfall", to tak jak w przypadku poprzednich wydawnictw tego bandu, przede wszystkim bardzo wolna, nastrojowa i majestatyczna, a czasem bardzo mroczna i ponura muza spod znaku epickiego funeral doom metalu. Tak jak napisałem w swojej recenzji poprzedniego krążka "The Womb Beyond the World", to taki dark wave / dark ambient podany w metalowej i bardziej ciężkozbrojnej oprawie, choć ulotność i czar tych dźwięków są doprawdy niezwykłe. Impresjonistyczne spojrzenie na to co nas otacza, czyli umownie określając - Naturę słychać już w powoli rozwijającym się, zrobionym z symfonicznym rozmachem, ale też nie tak typową dla funeral doom metalu delikatnością, prawie 15-minutowym utworze "A Long Day's Journey Into Night" i słowo 'podróż' jest tutaj kluczowym, bowiem marzycielskie nieco dźwięki tego zaskakującego faktem, że jest pozbawiony wokali numeru wciągają i zmieniają się w zależności od opisywanej pory dnia. Cały czas jednak można wyczuć, że obcujemy z nieskalaną ludzką obecnością i ingerencją ze strony człowieka Naturą, a widniejący na froncie tego wydawnictwa obraz niemieckiego malarza Caspara Davida Friedricha jest bardzo adekwatny do tego fragmentu płyty. Fletowe ozdobniki, pobrzękujący dzwon i gitarowe pasaże skąpane w klawiszowych orkiestracjach są rzeczywiście bardzo malarskie i sugestywne, pozostawiając jednak wyobraźni słuchacza wiele miejsca na własną interpretację tych dźwięków. Po niesamowitym, instrumentalnym początku następuje nieco krótszy fragment pod tytułem "In Subterranean Temples" - kolejna epicka, instrumentalna impresja z akustycznymi i ambientowymi wtrętami. Niepocieszeni będą ci, którzy oczekiwali tutaj - i w tym momencie uprzedzę trochę fakty - growlowanych wokali, bo Ryan tym razem z nich całkowicie zrezygnował. Zresztą na tym albumie wokali nie ma praktycznie żadnych. Dalej mamy dark ambientowe interludium "God of the Gallows", nieco przypominające te tworzone swego czasu przez Counta Grishnakha w BURZUM, a które poprzedza kolejnego 'długasa', czyli prawie 13-minutowe "Mist And Moonlight", w którym dużą rolę odgrywają fortepianowe pasaże oraz następny, nieco zbliżony nastrojem i formą, mocno transowy "The Chaos Beyond the Stars". Zakończenie w postaci "Voidward" też nie pozostawia złudzeń, bo jest mocno klimatycznie i ambientowo. Mimo tego, że "Nightfall" różni się od swoich poprzedników postawieniem głównie na nastrojowe i majestatyczne dźwięki, można jednak śmiało postawić go w panteonie najbardziej niezwykłych i wybitnych pozycji w tym kręgu muzycznym.

ocena:  9/ 10

www.thehowlingvoid.com


www.myspace.com/thehowlingvoid


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót