| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VALDUR

"At War With"

BloodyMountain Records (CD 2013) 

Niektórzy skojarzą tytuł tej płyty z "At War With Satan" VENOM - jednym z klasyków pierwszej fali black metalu. Byłoby oczywiście przesadą porównywać drugi album amerykańskiego VALDUR do tego, jak i innych dokonań ich mistrzów i mentorów, ale trzeba przyznać, że w kraju, gdzie na palcach dwóch rąk można policzyć te bardziej wartościowe ekipy z kręgu BM, wypadają całkiem nieźle. Trio pochodzące z rejonu Sierra Mountain, skąd blisko między innymi do niesławnej Death Valley, wycina całkiem ciekawy kawał klasycznego blacku połączonego z wściekłym i zagęszczonym death metalem, a już poprzedzony krótkim intro numer "Conjuring the Fire Plagues" pokazuje, że umieją budować interesującą dramaturgię i nie ograniczają się do jednorodnej naparzanki. Gdzieś tam można wyczaić elementy znane z albumów IMMOLATION, ULCERATE, MORBID ANGEL, ANGELCORPSE i INCANTATION, chociaż gro dźwięków wywodzi się jednak ze szkoły black metalowej, nie tylko tej skandynawskiej, ale i francuskiej. Można by tu przywołać całkiem sporą ilość nazw, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że efekt jest udany i łączący różne światy w sposób, który będzie atrakcyjny nie tylko dla muzycznych ortodoksów, ale i tych, co lubią taką black/death metalową mieszankę. Na "At War With" VALDUR umie okiełznać spreparowany przez siebie chaos, wpuścić w dźwięki swego rodzaju majestatyczność, marszowe rytmy, nawiedzone wokale, nutkę psychodelii (instrumentalny "Vast") oraz klimat mrocznych pustkowi i są w tym na tyle naturalni i wiarygodni, że czas spędzony z tymi dziesięcioma numerami trwającymi łącznie około 48 minut mija bezboleśnie, a jednocześnie ryje psychę konkretnie tymi transowymi, zagęszczonymi tematami snującymi się niczym potężna mgła w górskich dolinach. A to wszystko powstało w umysłach, rękach i gardłach trzech tylko muzyków: gitarzysty i wokalisty Samuela, basisty Williama oraz perkusisty o imieniu Matthew. Jak tak dalej pójdzie, będzie się o nich już niedługo dużo mówić w świecie ekstremalnego metalu.

ocena:  8,5/ 10

www.bloodymountainrecords.com


www.bloodymountainrecords.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/valdur/54163319709


autor: Diovis



<<<---powrót