| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WOMBBATH

"Internal Caustic Torments"

Pulverised Records (CD 1993 - 2013) 

Pulverised Records łapało się wszystkiego, żeby przetrwać w wydawniczym świecie. Ongiś specjalizowali się wyłącznie w szwedzkich zespołach i w epoce, gdy działo się na tamtejszej scenie sporo, zdołali wydać wiele ciekawych pozycji. Po dłuższej przerwie w działalności próbowali kontynuować tę linię programową, ale z czasem zaczęli poszerzać horyzonty o wiele kapel z innych krajów i w ten sposób ich nakładem ukazały się między innymi albumy naszego HELLVETO, a na innym biegunie jeden z krążków MASTER. Roy z singapurskiego lejbelu podpisał też papiery z wieloma młodymi kapelami odwołującymi się do tradycyjnego death metalu i różnych innych stylistyk, ale część z tych kooperacji zakończyła się na wydaniu jednego albumu. W takim razie Pulverised wzięło się też za modny ostatnimi laty trend wznawiania różnych rzeczy z przeszłości i w ten sposób pod koniec 2013 roku, dokładnie w dwudziestą rocznicę od pierwszego wydania, możemy poznać lub sobie przypomnieć nieco zapomnianą pozycję szwedzkiego WOMBBATH - "Internal Caustic Torments", wzbogaconą o praktycznie wszystkie pozostałe rzeczy powstałe pod tym szyldem, czyli demo "Brutal Mights" z 1991 roku i epkę "Several Shapes" z 1992 roku. Jak w przypadku wielu kapel z tego okresu, które nie osiągnęły większego sukcesu, tak i tutaj całość ich dokonań pomieściła się na jednym dysku. Z całą pewnością będzie to gratka dla tych, co swoje egzemplarze tych wydawnictw zmuszeni byli przed laty wyprzedać, przegapili je na początku lat 90-ych albo zwyczajnie nie mieli nigdy okazji ich poznać. WOMBBATH nie był jakąś wybitnie oryginalną kapelą w swoim czasie, bo "Internal Caustic Torments", jak i niezgorzej brzmiące demo i EP brzmią podobnie do wielu rzeczy powstających w Europie, jak i za Wielką Wodą. Z jednej strony mamy tu zagęszczone kawalkady gitarowo - basowo - perkusyjne, które mogą kojarzyć się z całą zgrają fińskich kapel, a z drugiej mieszanie i brutalizm odnoszą się do amerykańskich bandów pokroju SUFFOCATION, MORBID ANGEL i MALEVOLENT CREATION, do Kanadyjczyków z GORGUTS ("Considered Dead"), a z Europy - wczesnego GOREFEST, SINISTER, BENEDICTION czy BOLT THROWER i można by tu wymieniać i wymieniać. Po wielu latach można to wszystko dosłyszeć, ale jak sięgam pamięcią do lat 1992-1993, to wówczas każda death metalowa pozycja wzbudzała w najgorszym przypadku co najmniej średnio pozytywne odczucia, choć z czasem doszło do pewnego przesytu i pewnie to też zrozumiały same kapele, które po kolei odchodziły w niebyt lub zaczęły kombinować w odmiennych stylistykach. Nie inaczej było i z WOMBBATH, który nieco później podążył w kierunku brutalistycznego death 'n rolla, co poniekąd słychać w bonusowym, na nowo nagranym kawałku "20:13 Silence Unveiled" (wcześniej znanym z jedynego długograja WOMBBATH jako "As Silent As the Grave"). Ale wracając do samej zawartości "Internal Caustic Torments", to jest tutaj kilka naprawdę udanych kawałków, które przyjmują tradycyjne formy wczesnego death metalu, ale przy tym zawierają trochę ciekawych dodatków w postaci miażdżących, BOLT THROWER'owskich zwolnień ("Beyond the Gloomy") i bardziej mrocznych, ozdobionych klawiszami oraz melodyjnymi solówkami gitarowymi fragmentów (np. "Conceal Interior Torments"), a miniatura "Abandon" jest oparta głównie na dźwiękach dzwonów, klawiszach i zniekształconym wokalu. Z kolei demo pokazuje, że dość szybko, bowiem już w 1991 roku Szwedzi załapali o co chodzi w tym death metalowym boomie i dzięki temu parę oczu zwróciło się swego czasu w ich stronę. To tu mamy na przykład wcześniejszą wersję ich chyba sztandarowego kawałka "Beyond the Gloomy", który pojawia się również na epce z bardziej wyrazistą linią basu i wysuniętymi "blachami". Nie zmienia to postaci rzeczy, że takich wydawnictw, jak te trzy umieszczone na tej re-edycji ukazało się w pierwszych latach ostatniej dekady XX wieku wiele i WOMBBATH nie odstaje od nich ani na plus, ani też jakoś szczególnie in minus.

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/wombbath


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót