| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CRYPT OF SILENCE

?Beyond Shades?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2014 ) 

Gdy pierwszy raz przesłuchałem album, pod czaszką pojawił się obraz doomowych wyjadaczy, którzy na scenie metalowej nie jedno już widzieli, a ilość wypitego alkoholu zawstydziłaby naszych pobratymców. Wyobrażałem sobie ekipę, która ma za sobą wieloletnie doświadczenie sceniczne. Okazało się jednak, coś całkiem odwrotnego. Zespół jest młodziutki i ma na koncie tylko to jedno recenzowane wydawnictwo - ?Beyond Shades?.  Ukraiński kwartet postawił sobie za cel wskrzesić ducha ?klasycznego? doom/death metalu. Nie tak odległe w czasie, jak lata 80-te, ale troszkę późniejsze, gdzieś w połowie i pod koniec lat 90-ych. Postanowili również korzystać tylko z podręcznikowej gamy instrumentów, czyli dwóch gitar, basu oraz perkusji, całkowicie rezygnując z sampli czy otoczki stworzonej przez instrumenty klawiszowe. Udowadniając, że da się uzyskać  ponurą i grobową atmosferę, powolne miarowe tempo oraz rzewne monumentalne solówki, opierając cały rdzeń kompozycji na współpracujących ze sobą gitarach. Sami muzycy przyznają się do wielkich inspiracji muzyką zespołu MOURNING BELOVETH. Nad całym wydawnictwem unosi się charakterystyczny klimat rodem z twórczości irlandzkiego zespołu. Znajomych akcentów doszukać można się choćby przysłuchując się wokalom -  gardłowy death/doom growl przeplatany jest wysokim spokojnym śpiewem. Struktura kompozycji również kojarzy się z wcześniej wspomnianymi prekursorami. Długie, rozbudowane i monotonne, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa, utwory. Powolna miarowa perkusja oraz  wzajemnie dobrze uzupełniające się gitary.  Cały album składa się z zaledwie czterech kompozycji, przy czym najkrótszy utwór ma zaledwie 11 minut. Album rozpoczyna długa instrumentalna suita, które wprowadza słuchacza w mroczną atmosferę i daje poczuć klimat w jakim muzycy będą raczyć słuchaczy przez cztery kwadranse. Pierwsze pięć minut jest niczym instrumentalna przystawka do dania głównego. Miarowo, powolnie, wręcz z namaszczeniem melodia powoli snuje się z głośników. Poszczególne utwory skomponowane są na prostych sprawdzonych schematach. Większą uwagę przykuto do atmosfery i nastroju, niż do ciężkiego przytłaczającego brzmienia. Mało własnej inwencji, sporo dobrego warsztatu. Niezależnie na jakich wzorcach opierali się muzycy, ostatecznie uzyskali dobrą płytę. Odtwórczą, ale dobrą. Niby debiutanci, ale tylko według metryki czy stażu, reszta wykonana jest na wysokim poziomie i nie można mieć zastrzeżeń do jakości nagrania, czy brzmienia kompozycji. Muzyka ekipy z Irlandii urzekła mnie jakieś 13 lat temu, dlatego bardzo pozytywnie odebrałem to właśnie wydawnictwo. Choć całość brzmi dość interpretatorsko i ciężko doszukać się jakiś nowych zaskakujących brzmień, to dla miłośników doomowych klimatów omawiany zespół powinien przypaść do gustu. Trzeba mieć tylko nadzieję, że kolejne wydawnictwa wymuszą na zespole wyrobienie sobie bardziej charakterystycznego i rozpoznawalnego brzmienia.
 

ocena:  7,5/ 10

vk.com/cryptofsilence


cryptofsilence1.bandcamp.com/album/beyond-shades


www.facebook.com/CryptOfSilence


solitude-prod.com


autor: Fenrir



<<<---powrót