| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DÄNG

?Tartarus: The Darkest Realm?

No Remorse Records (CD 2014) 

Każdy lubi być zaskakiwany. Mniej lub więcej. Ja lubię, gdy muzyczne podziemie otwiera swoje podwoje, by wypełzła kolejna nieznana kapela, która nie gra tak jak większość czy nawet jak wielu. Amerykański DÄNG już wcześniej, w ubiegłym roku był określany jako jeden z ciekawszych bandów bez kontraktu wydawniczego. Na początku 2014 roku zajęła się nimi grecka No Remorse Records, ale nie wiem czy zdecydował o tym ich status w undergroundzie, czy też tematyka albumu ?Tartarus: The Darkest Realm? opierająca się na greckiej mitologii. Opowieści o Syzyfie, Tytanach, Danaidach czy Tantalu są tutaj przedstawione w dość wierny mitom sposób, a do tego zobrazowane bardzo interesującymi dźwiękami, których nie da się określić mianem jednej tylko stylistyki. Przy pierwszym zetknięciu byłem pod wrażeniem riffów, a te najwyraźniej powstały pod wpływem klasycznego heavy metalu i hard rocka, choć nie odnajdzie się w tym jakichś zapożyczeń czy wtórności. Może momentami ktoś tam dosłyszy ducha nagrań MOTÖRHEAD, SAXON czy MANILLA ROAD, ale to tylko krótkie momenty. Tym bardziej, że te riffy są przetykane mrocznym, gothic rockowym zestawem akordów i w tym wszystkim słychać echa THE MISSION, FIELDS OF THE NEPHILIM czy THE SISTERS OF MERCY. Nie dość tego jest i melodyjnie, i klimatycznie, i rasowo rockowo, i epicko, i progresywnie, a wszystko to zapodane jest w zwarty, dojrzale brzmiący i co rusz zaskakujący sposób. Prawdę mówiąc wiemy wszyscy, że obecnie takie nawiązywanie do klasyki jest mocno trendy, ale podobnie grającej kapeli jak DÄNG nie słyszałem już dawno. Nawet wydawca pogubił się silnie przy opisywaniu tego albumu i posiłkuje się kilkoma nazwami legend ciężkiego i mrocznego grania, ale nie do końca z tym się można zgodzić. O ile Sabbathów na tym krążku słychać w paru momentach, powiedzmy, że DANZIG można odnaleźć, ale przecież Glen i jego ekipa opierali się właśnie na muzyce Ozzy?ego i kolegów. O THE MISSION wspomniałem, bo faktycznie ta gotycka atmosfera jest słyszalna w dźwiękach tworzonych przez czterech Amerykanów z Północnej Karoliny. Z LED ZEPPELIN i TOOL to już trochę pojechali, gdyż niekoniecznie można te nazwy przywoływać przy tej okazji. Sporo ciekawego dzieje się również w wokalach, bowiem Chris Church ma z lekka demoniczną, ale i dość oryginalną barwę głosu, a chóralne zaśpiewy w większości kawałków robią też swoje. Fajnie to wszystko poukładali ci muzycy, odpowiednio wypośrodkowując tradycyjne, rockowe granie oraz monumentalne i barwne pejzaże muzyczne (pod tym względem genialny jest na przykład ?Titans?), jest sporo smakowitych solówek i akustycznych wstawek (początek ?Danaides?), niebanalne melodie, dużo ciekawych pomysłów, psychodeliczne motywy i faktycznie taki mitologiczny klimat mrocznej historii greckich herosów oraz bogów. Wyróżniające się numery to obok wspomnianego ?Titans? także ?Sisyphus?, ?Ixion? i ?Tantalus?. Świetna jest również pełna detali okładka, za którą odpowiada Scott Woodard. Ogółem jest zaskakująco świeżo, intrygująco i rasowo. Niezły jest ten początek roku na rynku wydawniczym i oby tak dalej!        
 

ocena:  9,5/ 10

www.dangrocks.com


www.facebook.com/Dangrocks?fref=ts


noremorse.gr


www.facebook.com/NoRemorseRecordsGreece


autor: Diovis



<<<---powrót