| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEATHEVOKATION

?The Chalice of Ages?

Xtreem Music & MDD (2 CD 2007 - 2014) 

Po wydaniu tego albumu okrzyknięto DEATHEVOKATION jako następcę klasycznie death metalowych bandów działających na początku lat 90-ych i po latach szkoda, że skończyło się na tym jednym pełnym materiale, bo jeszcze pamiętam, że zasłuchiwałem się w nim dość mocno po jego wydaniu. Warto też dodać, że w owym czasie niewiele było tego typu zespołów, bowiem death metal w takiej pierwotnej formie został wchłonięty jeszcze w latach 90-ych ponownie przez głębokie podziemie i wychynął z wielką siłą dopiero kilka lat temu, a więc formacja dowodzona przez wokalistę i gitarzystę Gotza Vogelsanga była czymś w rodzaju pechowca umiejscowionego pomiędzy złotymi epokami tego gatunku. A ?The Chalice of Ages? żre po latach tak samo, jak wtedy i tak samo by zażarło powiedzmy gdzieś w okolicach 1993 roku. Można więc napisać, że jest to pozycja ponadczasowa i która ucieszy fanów nie mających okazji posłuchać jej lat temu sześć czy siedem i tych starszych, co ją po prostu przeoczyli. Tych, którzy znają ten materiał uraduje z kolei fakt, że nowe wydanie zawiera bonusowy dysk z nieco starszymi kawałkami z demo ?Blood? z 2006 roku i splitu z LIE IN RUINS z 2009 roku oraz koncertowe wykonania numerów ?The Chalice of Ages? oraz ?Morpheus, Son of Hypnos? i tu mam uwagę do wydawców tej re-edycji, czyli Xtreem Music oraz MDD, że do recenzji przekazali tylko zawartość pierwszego dysku. Cóż, zapoznam się z tym drugim, jak sobie go zakupię, ale na dzień dzisiejszy mogę jedynie zająć się właściwą częścią ?The Chalice of Ages?. Zresztą nie mam pewności czy aby już nie pisałem kiedyś recenzji tego stuffu do jakiegoś zina czy webzina, bo jeśli mam już na koncie pewnie czterocyfrową ilość takich tekstów, to mam prawo tego nie pamiętać ;). W każdym bądź razie, mój odświeżony kontakt z DEATHEVOKATION nadal kwalifikuje ich do tych bardzo wartościowych zespołów, które umiejętnie spożytkowały swoją fascynację wczesnym death metalem i stworzyły po prostu świetny album będący pewną zamkniętą całością i tak też należy go odbierać. Ta mikstura ciężkiego deciora w stylu zbliżonym do BOLT THROWER, ASPHYX, ?jedynki? PARADISE LOST (ech, te solówki!), MORGOTH, szwedzkich mistrzów z CARNAGE, DISMEMBER, NIHILIST i ENTOMBED oraz UNLEASHED (?The Monument? to czyste nawiązanie do tych ostatnich!) zaowocowała tutaj arcyciekawymi formami, które raz są mniej rozbudowane i bardziej dosadne (wspomniany ?The Monument?, ?Rites of Desecration?, ?Carrion?, ?Chunks of Meat?), a często obierają kurs na monumentalne, ozdobione wręcz doom/death metalowymi pasażami i akustycznymi motywami kompozycje (inna rzecz, że między utworami takich klawiszowo-akustycznych interludiów jest też sporo). Do tej drugiej kategorii przynależą fantastyczne wręcz ?Embers of a Dying World?, numer tytułowy czy wieńczący ten stuff ?As My Soul Gazes Skywards?. W nich dzieje się tak wiele, że jakakolwiek dogłębna analiza zanudziłaby każdego, więc tym bardziej zachęcam do ?konsumpcji? ;).  
 

ocena:  8,5/ 10

www.myspace.com/deathevokation


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót