| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEEP MACHINE

?Rise of the Machine?

High Roller Records (CD 2014) 

Zanim zajrzałem do materiałów tekstowych opisujących ten album, pozwoliłem sobie wsłuchać się w pierwsze dźwięki z tego albumu i stwierdziłem ?co za archaiczny heavy metal!?. Jak bym słuchał jakichś wczesnych, zapomnianych utworów SAXON czy MANOWAR, bo to ten podobny vibe, nieco podobny wokal i na ogół nieśpieszne tempo. Jak się okazało, trochę wyczułem to, co kryje się pod szyldem DEEP MACHINE, ponieważ to jedna z tych bardzo zapomnianych formacji, które w mniejszym stopniu wykreowały słynne określenie ?New Wave of British Heavy Metal?. Nigdy nie wydali albumu i chyba mało kto kojarzy ich tak jak IRON MAIDEN czy te ciut mniej zasłużone, ale jednak znaczące kapele pokroju SAMSON, ANGEL WITCH, TYGERS OF PAN TANG czy PRAYING MANTIS. DEEP MACHINE działało w latach 1979-1984, pozostawiło po sobie kilka demówek, przez ich skład przewinęli się muzycy ANGEL WITCH i TOKYO BLADE, ich image przypominał trochę Ironów i niemal po trzech dekadach zachciało im się powrócić i zrobić to, czego nie udało się im wówczas, czyli wydać pełną płytę. Debiut po 35 latach od powstania grupy to istny rekord, ale nie wiem czy poza tym ?wyczynem? uda im się coś większego jeszcze osiągnąć. Być może paru fanów zwróci uwagę, że jest taki zespół i przejdzie się z ciekawości na ich koncert, ale prawdę mówiąc, to nie dziwię się, że Angole nie osiągnęli nigdy niczego szczególnego. To po prostu jedna z tych przeciętnych, heavy metalowych kapel, które kurczowo trzymają się pewnych ram i słychać to w utworach z ?Rise of the Machine?. Odświeżyli tutaj kilka numerów z dawnych czasów, pozostałe napisali pod ich wpływem i mimo tego, że faktycznie odrestaurowali ten oldskulowy sound sprzed trzech dekad, to nie mają tego nieokreślonego ?czegoś?, co sprawiłoby, że można by powiedzieć o nich ?o, to świetna, heavy metalowa kapela!?. Od początku lat 80-ych nagrano tak wiele świetnych dźwięków w tej stylistyce, że tutaj potrzeba by było jakiejś ?iskry bożej?, żeby wszystko zadziałało jak trzeba. A tak to słucham tych kawałków, niby jest fajnie i przepisowo, ale nie będę już wracać do tego albumu, bo zwyczajnie brakuje na to czasu i przede wszystkim chęci. A poza tym co rusz mam wrażenie, że taki i taki motyw gdzieś już wcześniej słyszałem. Myślę jednak, że paru fanów SAXON, MANOWAR, IRON MAIDEN czy nawet JUDAS PRIEST może sięgnąć po ten krążek.  
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/deepmachineuk


www.myspace.com/deepmachineofficial


www.hrrecords.de


autor: Diovis



<<<---powrót