| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DENIED

?Let Them Burn?

Sliptrick Records (CD 2013) 

 Z katalogu Sliptrick Records DENIED zaciekawiło mnie chyba najbardziej, a to ze względu na osobę Fredrika Isakssona, który był w przeszłości basistą THERION, a potem GRAVE. Ten koleś z czasem najwidoczniej przeszedł z death metalowej strony na heavy/thrash metal i od 2011 roku pomyka na czterech strunach w DENIED, w którego składzie poza mniej znanymi osobnikami mamy też wokalistę niemieckiego, hard rockowego JADED HEART Johana Fahlberga, a ten okazuje się bardzo wszechstronnym zawodnikiem. ?Let Them Burn? otwiera ognisty ?Judas Kiss?, w którym jest - nomen omen - trochę z JUDAS PRIEST, a trochę z niemieckiego power/heavy metalu. Więcej melodycznego grania, ale też ciężaru klasycznego hard & heavy jest w następnym numerze o tytule ?Dead Messiah?. Szczególnie solowe partie jedynego muzyka, który wytrwał w DENIED od dnia zero (rok 2003) - gitarzysty Andreasa ?Andy? Carlssona robią wrażenie, bo jego mistrzem zdaje się być w tym akurat przypadku sam Zakk Wylde. Klimaty bardziej ?radio friendly? z ładnymi akustykami przetykanymi melodyjno - ciężkim graniem mamy z kolei w ?Gardens of Stone?, mocno podrasowane thrash metalem jest ?Constant Rage? z nielicznymi, death?owymi ryknięciami, w klimaty rozgniewanego CANDLEMASS wchodzą ?Until the End of Time? i ?Nothing Is Sacred?, SAXON?em, Dżudasami i Ajronami pachnie ?Seven Times Your Sin? i tak właściwie można by pisać i pisać o każdym z numerów, bowiem każdy odnajdzie tutaj pewne konkretne odniesienia do takich czy innych zespołów z różnych epok i z różnych półek, a ich wspólnym mianownikiem jest wyważenie ostrzejszego grzańska i melodyczności. Trochę szkoda, że część utworów jest nieco podobna do siebie i jest oparta na podobnych schematach, przez co całość na tym traci, bo ogólnie da się wyczuć, że wszyscy muzycy DENIED wychowywali się na podobnych dźwiękach i te świetne wzorce próbują wcielić do swojej twórczości. Można by oczywiście gdybać co by było jeśli ten zespół wypłynąłby chwilę wcześniej i przyuważyła go jakaś ciut większa firma wydawnicza, bo w końcu dużo mniej ciekawych kapel dla takowych nagrywa, ale cóż - ja zawsze mawiam, że więcej ciekawych rzeczy dzieje się ?pod powierzchnią? i osobiście już od jakiegoś czasu przestałem śledzić na bieżąco katalog Nuclear Blast, Century Media, Roadrunner i im podobnych, bo ich zmysł przewidywania co jest modne, a co nie ich często gubi i wpadają przykładowo w zastawioną przez samych siebie pułapkę kontraktu z zespołem ?x? na pięć płyt, a każda kolejna sprzedaje się w dużo mniejszym nakładzie i nie można za to obwiniać tego, że ogólna sprzedaż cedeków spada z każdym rokiem. Ale to już tak zupełnie a propos i już wracając na moment do DENIED, to kiedy już oswoimy się z preferowaną przez nich estetyką (zwłaszcza po przesłuchaniu na przykład rzeczy z kręgów doom, death czy black metalowych), ?Let Them Burn? wchodzi gładko i bez problemów, a wszelkie niedostatki temu już nie przeszkadzają.    
 

ocena:  8,5/ 10

www.deniedworld.com


www.facebook.com/deniedworld


www.myspace.com/deniedworld


www.sliptrickrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót