| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DIRGE

?Hyperion?

Debemur Morti Productions (CD 2014) 

Kiedy słyszałem po raz ostatni DIRGE? Uuu, kilka dobrych lat temu. ?And Shall the Sky Descend? to była bardzo dobra płyta, jak również kolejna, podwójna ?Wings of Lead Over Dormant Seas?. To była jeszcze poprzednia dekada obecnego stulecia, a nieco później, w 2011 roku powstał duży materiał ?Elysian Magnetic Fields? (szczerze mówiąc, nie słyszałem go) i po trzech latach otrzymujemy szósty, pełny i jeszcze bardzo pachnący świeżością album francuskiej formacji pt. ?Hyperion?. Dzieje DIRGE sięgają 1994 roku, a więc nie mamy tu do czynienia z grupą tak zwanych gołowąsów, a z dojrzałą i wiedzącą co chce osiągnąć ekipą, która nie zasypuje gruszek w popiele, nadal chcąc tworzyć inteligentne dźwięki z pogranicza sludge metalu, post-metalu, doom metalu oraz (w najmniejszym stopniu) industrialu. Wszystkie te elementy są obecne w każdym z sześciu numerów, odpowiednio wypośrodkowane i zagrane z lekkością, chociaż sam przekaz oraz tworzywo, na jakim bazują Francuzi są raczej ciężkozbrojne i niełatwe w odbiorze. Z jednej strony więc mamy tutaj ciężar i pewną taką nieobliczalność NEUROSIS, ISIS czy ESOTERIC, moc, transowość i przestrzenność typowe dla CULT OF LUNA, brudne i zmasowane granie w sludge?owej manierze (kłaniają się ich ziomkowie z EIBON!) oraz doom?ową ociężałość i jednocześnie klimatyczność, a z drugiej elektroniczne soundscapes, psychodeliczną otoczkę, ambientowe pasaże i filmową wręcz majestatyczność. Nie dziwi więc, że zakumplowali się z naszym OBSCURE SPHINX i razem zagrali całkiem sporo koncertów, bo obie ekipy łączy nie tylko podobne spojrzenie na kreowaną muzykę, ale i to, że żadna z nich nie zamyka się w jakiejś jednej przegródce. Na ?Hyperion? obok walcowatych i pozornie tylko atakujących pewną monotonią kawałków jest więc mogący kojarzyć się z dokonaniami ESOTERIC czy naszego BLINDEAD ?Venus Claws? (z żeńskimi wokalami), oparty na majestatycznej melodyce, a będący prawdziwym arcydziełem i jednym z mocniejszych punktów albumu ?Hyperion Under Glass?, poruszający i z każdą minutą coraz bardziej odpływający w post-metal ?Filigree? oraz monumentalny, chwilami wręcz rytualny ?Remanentie?. Brud, smutek, desperacja, brzydota i piękno mieszają się ze sobą przez cały czas, nakazując, by być cały czas czujnym, bo chociaż istnieje w dźwiękach z tej płyty pewna logiczność następowania po sobie wątków, to konstrukcja jest nieco amorficzna, płynna i - co sobie cenię u tego typu kapel - nie ograniczona pewnymi schematami i zmieniająca się w nieoczekiwany i niebanalny sposób. Oczywiście, gdyby postawić obok siebie wszystkie te wydawnictwa zbliżone do ?Hyperion?, a które ukazały się przez ostatnie kilkanaście lat, to ten album nie trafiłby do TOP 10, ale dużo, dużo niżej by się nie znalazł.        
 

ocena:  8,5/ 10

www.dirge.fr


www.facebook.com/DIRGE.fr


www.debemur-morti.com


autor: Diovis



<<<---powrót