| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FACTOR HATE

"The Watcher"

własna produkcja zespołu (MCD 2013) 

Z tego, co można wywnioskować studiując krótką, bo startującą w 2011 roku, biografię francuskiego FACTOR HATE, największe problemy mieli oni chyba ze znalezieniem wokalisty. Sharky (perkusja), Silver (gitary), Hub (gitary) i Kev (bas) przygarnęli w końcu do swojej rodziny niejakiego Titi Wilda - gardłowego coverbandu o modnej, acz wdzięcznej nazwie HEAVINTAGE. Wraz z nim zarejestrowali materiał na pierwsze w swoim dorobku wydawnictwo studyjne  pod tytułem "The Watcher". Słuchając go można ocenić czy facet dysponuje głosem o wystarczających gabarytach. Olimpijczykiem moim zdaniem raczej nie jest, choć nie zalicza również wpadek, co pozwala bez przeszkód cieszyć się muzyką, którą zdecydowanie można. FACTOR HATE gra tradycyjny, melodyjny heavy metal, w którym słychać zarówno galopujące przyspieszenia, jak i hard rockowy feeling. "The Watcher" nie jest wydawnictwem o rozległym metrażu, choć te cztery utwory wystarczą by sprzedać słuchaczowi nadzieję na co najmniej dobry, heavymetalowy akt. Nie jest to materiał, który wyróżnia się czymś szczególnym. Gdy ktoś wie jakie zespoły promuje niemieckie Rock`n`Growl - czyli agencja czuwająca i nad FACTOR HATE - na pewno słysząc ten materiał pomyśli sobie, że nie jest to pierwsza i na pewno nie ostatnia tak grająca załoga na ich kontaktowej liście, choć swoją robotę odwalają jak trzeba. "You`re In the Nightmare" rozdziewiczają rasowe, śmiało kostkowane riffy i po wygaśnięciu "laptopowego spłaszczenia", jakiemu poddano początek, wszystko rusza już pełną, energiczną parą. "Raise Your Hands" bardzo wyraźnie nawiązuje do JUDAS PRIEST z najlepszych płyt, bo czuć w tym kawałku tę charakterystyczną dla legendy, nieprzesadną i nieprzesłodzoną epickość, która rozsadza wręcz takie perełki z traklist ich klasyków jak "Hell Patrol" czy "Breaking the Law". "Wild As the Wind" ma tak charakterystycznie osadzony refren, że sprawia on wręcz wrażenie wykrojonego z utworu, choć nie poczytujcie tego negatywnie, oj nie! Zespół dorzuca jeszcze parapsychologiczną otoczkę, uwidaczniającą się choćby w teledyskach, jak np. w tytułowym "The Watcher", którego znaczna część nakręcona jest jakby przez noktowizor. Przyjemnie słucha się tej epki i nawet jeśli nie wyróżnia się ona nie wiadomo czym myślę, że warto zapoznać się z jej zawartością.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/factorhate


www.youtube.com/user/TheTITI78/videos


www.youtube.com/watch?v=rQ6DU026mw4&feature=youtu.be


www.youtube.com/watch?v=9xinjPIHdfg&feature=youtu.be


autor: Kępol



<<<---powrót